Szkoła życia
Przepisy o zamówieniach publicznych zostały wprowadzone 18 lat temu m.in. po to, by pieniądze ze wspólnej kasy były wydawane transparentnie i oszczędnie. Jednak nie wszystkim na tym zależy. Zdarza się, że sami oferenci swoim postępowaniem zachęcają do wypaczania idei przepisów, często jednak to oni padają ofiarą sprytnych przedsiębiorców.
Z niedawnego raportu "Public Procurement: costs we pay for corruption", przygotowanego na zlecenie Komisji Europejskiej, wynika, że ze wszystkich niebezpieczeństw uznawanych za korupcjogenne w Polsce najczęściej wymienia się zmowy przetargowe. Ich wyśledzenie i udowodnienie nie jest proste. Zwłaszcza że sposobów na zmowy, i tym samym spowodowanie, że za dostawę, usługę czy roboty budowlane zleceniodawca zapłaci więcej, jest wiele. Piszemy o tym w temacie dnia. Warto się zająć przeciwdziałaniem zmowom przetargowym, bo dzięki temu można oszczędzić sporo tak brakujących w samorządowej kasie pieniędzy.
Z raportu Najwyższej Izby Kontroli wynika, że pustki w gminnych kasach są jedną z przyczyn braku należytego przygotowania podstawówek na przyjęcie sześciolatków. Niewystarczająco pomaga program Radosna Szkoła pozwalający na budowanie i wyposażenie miejsc i placów zabaw dla najmłodszych uczniów. Co bowiem z tego, że rząd daje 50 proc. środków, jeżeli drugie pół musi dołożyć gmina, a nie ma z czego. Wiele szkół jest w bardzo złym stanie technicznym. Dzieci uczą się w przepełnionych klasach, w systemie zmianowym. Nie ma oddzielnych stref dla najmłodszych. Brakuje nie tylko świetlic, lecz często także szatni - punktują przeciwnicy posyłania sześciolatków do szkół. Z innej strony warto jednak, by wychuchane w domu maluchy, często jedynacy, w miarę wcześnie zetknęły się ze swoimi rówieśnikami i zaczęły dorastać, również społecznie. Dlatego rozumiem sens rozpoczęcia wcześniejszej edukacji. Zanim to nastąpi, trzeba jednak odpowiednio przygotować placówki i programy nauki. A moim zdaniem zmarnowaliśmy kilka lat, spierając się o to, w jakim wieku posyłać dzieci do szkoły, a nie jak w praktyce przygotować bazę i system kształcenia. Bo pewne jest, że o rok młodszych dzieci nie wolno posyłać w system skrojony ma miarę siedmiolatków. W tym wieku rok to tyle co dla dorosłego człowieka dekada.
Sześciolatki to duże, ale chyba nie największe na dziś zmartwienie samorządów. Zaczął się piąty miesiąc zawieszenia, w jakim znalazły się wszystkie gminy w Polsce ze względu na uchwałę Naczelnego Sądu Administracyjnego, który orzekł, że gminne jednostki budżetowe nie mogą być odrębnymi podatnikami VAT. Urzędy skarbowe już odmawiają prawa do zarejestrowania nowo tworzonych jednostek budżetowych jako odrębnych podatników VAT. Co więcej, niektóre sądy orzekają już, że uchwałę należy rozszerzyć na zakłady budżetowe, które też nie mogą być podatnikami VAT. To zaś może doprowadzić do paraliżu działalności samorządów.
@RY1@i02/2013/215/i02.2013.215.08800010a.802.jpg@RY2@
Zofia Jóźwiak redaktor prowadzący
Zofia Jóźwiak
redaktor prowadzący
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu