Wspólnota pamięci i monopol na przeszłość
Słyszymy o kolejnych manifestacjach tak zwanych narodowców. Tak zwanych, bowiem marzyłbym o tym, żeby przeprowadzono badania socjologiczne na temat ich wiedzy o historii Polski. Ale oni na pewno nie zgodzą się poddać takiemu testowi. Zresztą trudno byłoby mieć do nich pretensję, nauka historii w szkole praktycznie bowiem nie istnieje. Świadczy to o naszym - czyli władz oświatowych, ale nie tylko - stosunku do przeszłości. Lekceważenie przeszłości nie jest wyłącznie nonsensem. W społeczeństwach liberalnych jest to coraz silniejsza tendencja, bo przecież przeszłość jest z reguły gorsza od teraźniejszości, a zagłębianie się w przeszłości nie pomaga w rozwiązywaniu problemów współczesności - to zaś jest głównym celem polityki.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.