Dziennik Gazeta Prawana logo

Ulga z ukrytym ryzykiem

1 lipca 2018

Komentarz tygodnia

Jak wprowadza się ułatwienia dla przedsiębiorców w Polsce? Tak samo jak w przypadku większości przepisów - wyrywkowo, na łapu-capu i bez przemyślenia skutków regulacji w szerszej skali. Dobrym tego przykładem jest tzw. mały ZUS. Składki w preferencyjnej wysokości dla osób rozpoczynających prowadzenie działalności gospodarczej obowiązują już od ponad 9 lat. Projekt wprowadzenia ulg dla nowych przedsiębiorców powstał z inicjatywy rządu Marka Belki (SLD), a przepisy weszły w życie w 2005 r. Dzięki nim składki do ZUS przez pierwsze 2 lata prowadzenia biznesu można naliczać od podstawy stanowiącej min. 30 proc. płacy minimalnej. Tymczasem osoby, których firma działa dłużej, muszą już płacić je od 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia.

Prezent dla przedsiębiorców od ówczesnej ekipy rządzącej okazał się niedźwiedzią przysługą dla tych, którym w biznesie się nie powiodło. Ten i kolejne rządy (PiS, a następnie PO) "zapomniały" bowiem o zmianie przepisów dotyczących przyznawania zasiłku dla bezrobotnych. Do jego uzyskania konieczne jest bowiem opłacanie składek do ZUS - w tym składki na Funduszu Pracy - co najmniej od minimalnego wynagrodzenia. W związku z tym osoby, które opłacają daniny od niższej podstawy, nie tylko nie mają obowiązku uiszczać składek na FP, ale też nie mogą tego robić dobrowolnie. Przez to - gdy firma okaże się niewypałem przed upływem 3 lat prowadzenia działalności - byłemu przedsiębiorcy nie będzie przysługiwał zasiłek, dla bezrobotnych. Aby dostać zasiłek można jednak już przy starcie biznesu zadeklarować, że składki będą opłacane od minimalnego wynagrodzenia. O tym jednak wie niewielu, a informacji na ten temat próżno szukać na rządowych stronach internetowych czy instytucji publicznych, np. ZUS. Podobnie jak informacji o tym, że korzystanie z ulgi wiąże się z ryzykiem.

@RY1@i02/2014/230/i02.2014.230.18300060a.802.jpg@RY2@

Karolina Topolska dziennikarz Gazety Prawnej

Karolina Topolska

dziennikarz Gazety Prawnej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.