Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Dlaczego i kiedy Rosja kłamie

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Opinia

Rosja, czy raczej jej przywódcy, ideologowie i - często - mieszkańcy kłamią bardzo często. Czasem te kłamstwa, jak w mijającym roku, Putina są oczywiste, czasem niedostrzegane. Ale tradycja kłamania na własny temat i co do swoich intencji jest w Rosji bardzo długa i można dostrzec pewne reguły dotyczące tego, kiedy i dlaczego Rosja kłamie.

Od czasów Piotra I przywódcy Rosji kłamią (zapewne czynili to wcześniej, ale nie mamy zbyt wielu dowodów historycznych). Piotr I kłamał sam i jego rola jest w historii zakłamana. Do pewnego stopnia zmienił Rosję, ale uczynił to także z jej szkodą oraz stosował niebywałe okrucieństwo, okrutne nawet jak na okrutne czasy. Co więcej, już w przypadku Piotra I pojawia się mechanizm kłamania, które polega na zarazem okłamywaniu własnych obywateli oraz okłamywaniu samego siebie. Tak będzie potem przez trzy następne stulecia.

Kiedy Rosja kłamała najwyraźniej? W dwu sytuacjach: kiedy sprawy wewnętrzne miały się bardzo marnie albo kiedy chciała pokazać się światu. Najpierw były to wsie potiomkinowskie czy znacznie później potiomkinowskie łagry dla Eleanory Roosevelt, a zatem w czasach, kiedy jeszcze praktycznie nie było mass mediów. Były kompletnie kłamliwe procesy w czasach stalinowskich, którym dawał wiarę nawet ówczesnym ambasador Stanów Zjednoczonych, a których zasady nie można pojąć, jeżeli się nie przyjmie rosyjskiego punktu widzenia. Dlaczego bowiem Stalin w ogóle urządzał procesy i tak już skazanym za śmierć politykom czy marszałkom armii? Dlaczego urządzał procesy kompletnie absurdalne, oskarżając ich o rzeczy niestworzone? Zapewne, żeby przekonać samego siebie i żeby - w nieznanej nam mierze - przekonać społeczeństwo i opinię międzynarodową. A to było całkiem skuteczne.

Zadajmy więc sobie raczej pytanie, kiedy Rosja nie kłamie? Otóż wtedy, kiedy sprawy wewnętrzne mają się względnie dobrze. Najlepszy okres w historii Rosji to ostatnie dekady XIX wieku i sam początek XX, okres szybkiego rozwoju gospodarczego, budowania państwa prawa i stabilizacji politycznej. Rosja wtedy nie kłamie. Jednak kłamstwo powraca natychmiast po strajkach 1905 roku i po politycznej degrengoladzie.

Jeżeli z tego punktu widzenia spojrzymy na owe trzysta lat dziejów Rosji, to zdumiewające okaże się nie tylko rosyjskie kłamstwo, ale przede wszystkim to, jak bardzo rosyjscy przywódcy potrafią okłamać samych siebie, swoje społeczeństwo, ale i opinię międzynarodową, w tym zachodnich przywódców politycznych. Przecież Rosja współczesna jest - wbrew licznym jeszcze niedawnym zachwytom - krajem, który opiera swoją gospodarkę na surowcach, czyli tak jak najbardziej prymitywne kraje arabskie czy afrykańskie. Rosja została zaliczona do różnych gron potężnych gospodarczo krajów świata (G8 i inne) tylko dlatego, że jest bardzo duża i ma dużo surowców, jednak jej gospodarka jest bardziej prymitywna niż wielu krajów azjatyckich czy afrykańskich. Zachód dał się okłamać. Eksperci dali się okłamać, i to na silne własne życzenie.

Co do rozwoju demokracji w Rosji to wybory do pierwszej Dumy na początku XX wieku były bardziej uczciwe niż kolejne wybory parlamentarne i prezydenckie za czasów Putina. Jego poprzednik Jelcyn nie kłamał, ale to się szybko okazało dla samej Rosji zgubne, bo też nie przeprowadzał demokratycznych i prawnych reform. Rosjanie sami nie wiedzieli, jak się zachować w tej sytuacji, i powstał straszliwy bałagan.

Pozostaje pytanie, dlaczego Putin (i Rosja) stał się właśnie teraz bardziej agresywny i stosuje tak zdumiewające kłamstwa. Otóż odpowiedź jest zgodna z tym, co powyżej, jasna. Dlatego że sytuacja wewnętrzna w Rosji uległa zdecydowanemu pogorszeniu. Demograficznemu, alkoholowemu, do poziomu niemal nędzy sprowadzono miliony ludzi. Jedyna możliwość to reformy. W Rosji jednak na ogół reformy mają charakter agresji, i to nonsensownej w naszych czasach - wydawałoby się - agresji o charakterze ekstensywnym. Im gorzej w kraju, tym bardziej Rosja jest niebezpieczna, ale przede wszystkim tym bardziej kłamliwa.

@RY1@i02/2014/230/i02.2014.230.000001500.802.jpg@RY2@

Marcin Król filozof, historyk idei

Marcin Król

filozof, historyk idei

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.