Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Kult Janosika. W roli głównej nie Marek Perepeczko, ale bezduszny urzędnik

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Zastanawiam się, czy więcej odcinków miał kultowy telewizyjny serial z imieniem szlachetnego rozbójnika w tytule, czy realny spór o przekazanie pieniędzy z bogatego Mazowsza uboższym regionom kraju, a także mniejsze spory na ten sam temat z powiatami i gminami.

- Dyskutujemy na ten temat z resortem finansów i parlamentarzystami od trzech lat. I stoimy w miejscu. Jedyne zmiany następują pod wpływem wyroków Trybunału Konstytucyjnego - mówił podczas niedawnej debaty w DGP Jan Grabiec, starosta legionowski.

Przed kilkoma dniami znowu się działo! Marszałek Adam Struzik po pozytywnym dla niego (choć odłożonym w czasie) wyroku Trybunału Konstytucyjnego zaskarżył Ministerstwo Finansów, które wystawiło decyzje o egzekucji na niezapłacone raty podatku do sądu administracyjnego. Tym razem sąd nie był łaskawy dla Janosika i uznał, że wyrok trybunału jest dla niego wiążący. A vacatio legis ma służyć poprawie przepisów, a nie ściąganiu daniny. Marszałek wraz z całym Mazowszem i liczną grupą samorządów dotkniętych tą daniną skaczą z radości. Jednak to nie finał.

Kolejne odcinki serialu z pewnością będą. Bo resort finansów, który wciela się w rolę Janosika, już zapowiada odwołanie, tłumacząc, ze obowiązują go dotychczasowe przepisy. Zanim dojdzie do kolejnej odsłony sporu, żebyśmy się nadmiernie nie nudzili, czeka nas wątek legislacyjny. W Sejmie bowiem jest właśnie procedowana nowelizacja ustawy z 13 listopada 2003 r. o dochodach jednostek samorządu terytorialnego (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 80, poz. 526 ze zm.), na podstawie której Janosik grabi bogatych. Na razie prace sejmowe osłabły i dopiero 24 września powołano stosowną podkomisję. A w zapowiedziach na ten tydzień kolejnego czytania nie znalazłam. Praktycznie tylko cud mógłby sprawić, że ustawodawca zdąży ze wszystkim do 15 października i problem znajdzie na czas legislacyjne rozwiązanie. Szkoda, bo ten serial już się wszystkim znudził. Zwłaszcza że główny bohater ma postać nie młodego Marka Perepeczki, a anonimowego urzędnika, który patrząc w przepis, bezdusznie wstukuje cyferki w odpowiednie rubryki, a potem bez głębszego zastanowienia egzekwuje należność.

Wiem, że uboższym regionom potrzebne jest wsparcie. I skądś pieniądze na subwencję regionalną trzeba znaleźć. Pytanie tylko, czy musi się to odbywać od dziesięciolecia praktycznie kosztem jednego województwa, które wprawdzie ma bogatą Warszawę, ale i bardzo biedne obrzeża. I drugie, jeszcze ważniejsze pytanie: czy zamiast ciągnącego się latami serialu - zabiorą, nie zabiorą, nie należałoby opracować sposobu szybkiego reagowania, który pozwoliłby działać adekwatnie do sytuacji. Do tego potrzeba nie Janosika, a mądrości rządzących. I to nie tylko w kwestii subwencji ogólnej.

W kolejce czeka również ustawa o finansach publicznych i zapisany w niej wzór, według którego indywidualnie dla każdego samorządu wylicza się dopuszczalne zadłużenie. Jak pisaliśmy przed tygodniem, z kontroli regionalnych izb obrachunkowych wynika, że gminy działają bardzo kreatywnie, by wyjść na swoje. Ukrywają długi, przeszacowują dochody, rozkładają zadłużenie na więcej rat. Często ma to niewiele wspólnego ze zdrowym rozsądkiem i sporo kosztuje, ale na papierze musi się zgadzać. I obawiam się, a właściwie jestem przekonana, że za rok, dwa, najdalej trzy nie da się ukryć działań złych włodarzy i złych radnych. Znacznie lepiej byłoby, żeby zamiast skomplikowanych przepisów i jeszcze bardziej skomplikowanych wzorów uchwalono proste zasady. Chodzi o to, żeby każdy zainteresowany mieszkaniec wiedział, ile długu na nim rzeczywiście ciąży. I dzięki temu miał wpływ na podjęcie decyzji, czy postawić w mieście wielką halę sportową, czy może tylko zbudować otwarte boisko albo jedynie dostosować do sportowych potrzeb pobliską łąkę. Jednak serial "Rozsądek zwycięża" wciąż, moim zdaniem, nie ma szansy na realizację, a nawet na akceptację scenariusza. Szkoda. Jak tak dalej pójdzie, to Janosik nie będzie miał z czego zabierać.

@RY1@i02/2014/195/i02.2014.195.08800020b.802.jpg@RY2@

Zofia Jóźwiak redaktor prowadząca

Zofia Jóźwiak

redaktor prowadząca

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.