Dziennik Gazeta Prawana logo

Szczęście pasera

1 lipca 2018

Mało brakowało, a niejaki J.K. zostałby uniewinniony. A przecież naraził Skarb Państwa na uszczuplenie cła w wysokości 1 zł (słownie: jednego złotego). Tyle otrzymałby budżet, gdyby J.K. nie wziął od A.M. dwóch paczek rosyjskich papierosów po 20 sztuk w każdej, tylko poszedł do sklepu i kupił rodzime, z polską banderolą. A przecież mógł się domyślać, że A.M., który płaci rosyjskimi cygaretkami za pomoc w rozładunku węgla (lub drzewa - któż to po trzech latach pamięta?), może mieć u siebie więcej takich przedmiotów czynu zabronionego?

Po prawdzie, trzeba do tego jeszcze dodać podatek akcyzowy. W sumie wyszłoby tego 24 złote.

Mało brakowało, a to nie J.K. poniósłby karę, tylko budżet musiałby zapłacić prawie sto razy więcej jego obrońcy z urzędu. Dokładnie - 2228,76 zł. Tyle zasądził od Skarbu Państwa sąd I instancji, uniewinniając J.K.

Na szczęście Sąd Okręgowy w Gliwicach dostrzegł ów bezmiar niesprawiedliwości (hojności?) i uchylił skandaliczny wyrok. Bo jak inaczej nazwać orzeczenie, w którym - jak czytamy w uzasadnieniu - sąd rejonowy nie sprostał zadaniu wnikliwego i dokładnego powtórzenia postępowania dowodowego?

Niech więc cieszy się D.M., że w jego sprawie sąd II instancji wykazał o niebo więcej empatii. Bo przecież sprawa była większego kalibru - 46 zł cła i 1285 zł akcyzy. Czy jednak D.M. mógł wiedzieć, że w paczce przysłanej mu przez ciotkę żony będą białoruskie papierosy?

Sąd na szczęście to zrozumiał. "W realiach niniejszej sprawy nie można chociażby wykluczyć, że ciotka żony oskarżonego wysłała wskazany towar bez wiedzy i zgody oskarżonego na adres jego firmy, a dopiero po otrzymaniu wskazanego towaru zamierzała go o tym poinformować i poinstruować, co dalej należy z nim zrobić" - stwierdził Sąd Okręgowy (w Jeleniej Górze), uniewinniając D.M.

J.K. nie miał tyle szczęścia - można powiedzieć. Choć z pewnością znajdą się tacy, którzy w swojej bezkompromisowości odsądzą go od czci i wiary. A jednak trudno pozbyć się natrętnej myśli, że pod bezdusznymi inicjałami J.K. kryje się być może Józef K. z "Procesu" Kafki?

@RY1@i02/2014/163/i02.2014.163.183000200.802.jpg@RY2@

WOJTEK GÓRSKI

Katarzyna Jędrzejewska zastępca kierownika Gazety Prawnej

Katarzyna Jędrzejewska

 zastępca kierownika Gazety Prawnej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.