Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Zapłać podatki, ZUS i całą resztę. Albo się zawstydź

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Pomysł utworzenia rejestru, w którym umieszczani byliby wszyscy zalegający z zapłatą podatków i kar orzeczonych w postępowaniach karnych skarbowych, nabiera kształtu. Ministerstwo Finansów przedstawiło pierwsze propozycje. Wynika z nich zresztą, że w grę wchodziłoby ujawnianie w ten sposób nie tylko niesolidnych dłużników podatkowych, lecz także docelowo - i zgodnie z proponowaną nazwą systemu - wszystkich ociągających się z płatnościami publicznoprawnymi, w tym wobec ZUS, wojewodów czy samorządów.

Upłynie pewnie jeszcze trochę wody w Wiśle, nim rejestr zacznie działać. Wiadomo jednak, że objąć ma należności określone w ostatecznej decyzji administracyjnej - niezależnie od tego, czy została ona zaskarżona do sądu. To rozwiązanie, które budzi kontrowersje (tym bardziej że dług miałby być wykreślany z rejestru dopiero po uprawomocnieniu się korzystnego dla podatnika wyroku). Argumentem przeciwko jest statystyka. Fiskus zbyt często sromotnie przegrywa przed Temidą, by uznać, że jego decyzje z zasady mówią o rzeczywistych należnościach. W najgorszym razie rejestr powinien zawierać adnotację, że kwota jest sporna (sprawa trafiła do sądu). Inaczej wielu przedsiębiorcom może stać się krzywda, jeśli np. utracą kontrakty z powodu obaw o ich rozliczenia z urzędem. I wątpię, by dostateczną rekompensatą była dla nich propozycja (zresztą nieprecyzyjna i brzmiąca dwuznacznie), by mogli dochodzić odszkodowania, jeśli naruszono prawo, tj. w rejestrze ujęto zaległości, które w chwili wpisu nie istniały.

Rejestr ma być rozwiązaniem analogicznym do już funkcjonujących, (system Biur Informacji Gospodarczej), lecz niezależnym od nich i, jeśli chodzi o pozyskiwanie informacji, całkowicie bezpłatnym. Miejmy nadzieję, że obroni się zasada, iż każdy (nie tylko przedsiębiorca), który wpisze do wyszukiwarki podstawowe dane identyfikujące dłużnika, uzyska komunikat o jego zadłużeniu wobec fiskusa, ZUS itd. Tylko przy takim założeniu rejestr przyniósłby ewidentne korzyści wszystkim podatnikom - z wyjątkiem lekceważących swoje obowiązki publiczne. Oczywiście w całej koncepcji ścierają się dwie wartości: jedna związana z prawem do prywatności, tajemnicą skarbową, ochroną danych osobowych itd., a druga z szeroko pojętym interesem wspólnym. Jednak jawność (przejrzystość) w kwestiach finansowych coraz częściej wygrywa. Tak jest na całym świecie. Dobrze by tylko było, by wytykając palcami niesolidnych obywateli i niesolidne firmy czy organizacje, Skarb Państwa sam miał sobie jak najmniej do zarzucenia.

@RY1@i02/2014/158/i02.2014.158.18300020c.802.jpg@RY2@

Krzysztof Jedlak szef Gazety Prawnej

Krzysztof Jedlak

 szef Gazety Prawnej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.