Wzrost zatrudnienia w usługach to efekt rozwoju gospodarki. Tylko fabryk żal...
Mało kto dziś pamięta, czym trudniła się repasaczka. To był ktoś, najczęściej kobieta, kto łapał oczka w rajstopach. Ten towar, podobnie jak wiele innych, był w Peerelu trudny do zdobycia, więc repasaczki przedłużały jego żywot. Zniknął, bo już rajstopy są, i to tanie. Teraz znikają szewcy. Buty stały się tak tanie, że nie opłaci się przedłużać ich przydatności do noszenia. Lepiej wyrzucić i kupić nowe. Ale na miejsce jednych znikających zawodów i usług pojawiają się nowe. Zarządzanie nieruchomościami, ochrona, usługi dla biznesu i wiele innych. Jednym z kryteriów rozwoju gospodarki kraju jest udział zatrudnionych w usługach. Im gospodarka bardziej rozwinięta, tym jest on wyższy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.