Dlaczego naszym firmom jest trudniej za granicą
W końcu lipca rozpoczął się przerób rudy na koncentrat miedzi w kopalni KGHM w Sierra Gorda. W ocenie kierownictwa spółki koszt uruchomienia kopalni wyniesie 4,156 mld dol. zamiast początkowo szacowanych 2,9 mld dol. Korzyści dla KGHM z uruchomienia chilijskiej inwestycji będą oczywiste, pod warunkiem że pełna produkcja rozpocznie się w ciągu najbliższych miesięcy. Może w tym pomóc pozytywna decyzja Sądu Najwyższego Chile w sprawie budowy nowoczesnego terminalu miedziowego w porcie Antofagasta. Tą drogą ma być wywożony koncentrat miedzi z Sierra Gorda. Budowa została wstrzymana przez sąd w wyniku protestów firm chilijskich i osób prywatnych. Ponad 100-letnie doświadczenia Antofagasty z miedziowym przemysłem wydobywczym są dramatyczne. Tamtejsze rudy zawierają niebezpiecznie dużo arszeniku. Wśród robotników bardzo często zdarzają się zatrucia. Swego czasu stwierdzono obecność arszeniku i innych niebezpiecznych pierwiastków nawet w wodzie pitnej. Poradzono sobie z tym problemem, ale stale zwraca się uwagę na ochronę środowiska. Stąd przewrażliwienie władz i społeczności lokalnych na konieczność spełniania najwyższych standardów zdrowia publicznego i ochrony środowiska.
KGHM zapewnia, że transport miedzi będzie się odbywał w hermetycznie zamkniętych wagonach FCAB przy zachowaniu najwyższych standardów. Terminal miedziowy jest zaawansowany w 70 proc.
Realizacja projektu Sierra Gorda jest niewątpliwie dużym sukcesem KGHM osiągniętym wraz z Kanadyjczykami i Japończykami. W tym kontekście warto zastanowić się nad tym, czy i w jakich warunkach możliwe są sukcesy inwestycji bezpośrednich firm pochodzących z krajów średnio rozwiniętych, np. z Polski. Dwie sztandarowe polskie inwestycje, tj. Orlenu na Litwie i KGHM w Chile, generują o wiele wyższe koszty, niż wstępnie szacowano. Przyczyn tego stanu rzeczy może być wiele. Po pierwsze, firmy nasze wchodzą na mocno konkurencyjne rynki, gdzie w sposób oczywisty dochodzi do naruszenia interesów ulokowanych już tam przedsiębiorstw pochodzących z silniejszych i wyżej rozwiniętych krajów. Po drugie, przykład KGHM w Chile pokazuje, że nie wystarczają wysokie kompetencje załogi, dobre chęci i technologia na poziomie światowym, a także wysoko opłacani prawnicy.
Doświadczenie wielkich korporacji światowych uczy, że ważną rolę odgrywają popierające firmę różne grupy interesu, które tworzą pozytywny wizerunek korporacji. Od tych grup poparcia utożsamiających się z celami firmy zależy ostateczny sukces danego przedsięwzięcia. W globalnym biznesie od dawna już nie wystarczą gesty poparcia ze strony służb dyplomatycznych czy agencji rządowych. Firmy muszą działać skutecznie na polu pozyskiwania sojuszników i walczyć o pozyskiwanie różnych grup społecznych. Z mojej kilkuletniej pracy w Chile pamiętam, jak bardzo aktywne w tym zakresie były firmy amerykańskie, holenderskie, włoskie, niemieckie czy hiszpańskie wspierane bardzo intensywnie przez własne kraje. Firmy te docierały do kluczowych kół politycznych, gospodarczych, kulturalnych i akademickich Chile.
W przypadku KGHM, póki co, nie powiodła się próba zyskania takich popleczników za pośrednictwem chilijskich potomków Domeyki (Casa Domeyko). Pokonywanie przez KGHM pojawiających się kolejno technicznych, geograficznych, prawnych i innych barier będzie szybsze i skuteczniejsze wówczas, gdy firmie uda się zbudować swój trwały pozytywny wizerunek w Chile. Konieczne jest zrozumienie tamtejszych realiów kulturowych i zbudowanie przychylnego środowiska społecznego. By osiągnąć ten cel, nie wystarczy poparcie najlepszej nawet ambasady. Warto wrócić do dyskusji na temat potencjału naszej Polonii oraz jak najszerzej wykorzystywać istniejące już kanały współpracy gospodarczej, kulturalnej i akademickiej.
@RY1@i02/2014/154/i02.2014.154.000001500.802.jpg@RY2@
Ryszard Piasecki prof. zwyczajny, dr hab.
Ryszard Piasecki
prof. zwyczajny, dr hab.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu