Chaos wcale (nie)tymczasowy
Nie ma jednolitej wykładni, kto jest pracodawcą pracowników tymczasowych. Niby wszystko jest jasne, bo zgodnie z dedykowaną im ustawą, jest nim agencja zatrudnienia. Tyle litera prawa, niestety można ją w różny sposób czytać i interpretować. Najczęściej odbywa się to zgodnie z zasadą: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. ZUS odkrył nieprawidłowości w kilku powiązanych ze sobą agencjach zatrudnienia, które nie odprowadzały składek na ubezpieczenia społeczne za pracowników i kogo ściga? Nie ich formalnego pracodawcę, czyli agencję pracy, lecz przedsiębiorców, którzy byli jej klientami. Zakładowi tak jest wygodniej interpretować prawo, bo właściciel nieuczciwych agencji od dawna jest już za granicą. Różne odpowiedzi na pytanie, kto zatrudnia pracowników tymczasowych, pojawiają się też przy okazji ich liczenia. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości wlicza ich w stan zatrudnienia agencji pracy. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju zalecają wręcz odwrotną metodologię. W efekcie, w zależności od podejścia, ta sama agencja pracy może być małą firmą lub jednym z największych w Polsce pracodawców. Sposób liczenia ma bowiem wpływ na status przedsiębiorstwa, a tym samym na dostęp do unijnych funduszy. Gdy "czasowników" przypisze się agencji, to może ona stracić status małej firmy i szansę na dotację. Przy zastosowaniu odmiennej metody liczenia zatrudnionych tymczasowo, pokrzywdzony może być przedsiębiorca, na rzecz którego pracowali, bo to on utraci status małej firmy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.