Bogaty Zachód lubi protekcjonizm
Poseł Janusz Korwin-Mikke wzbudził spore emocje pierwszym wystąpieniem w europarlamencie, domagając się osądzenia i ukarania winnych przekrętu zwanego walką z globalnym ociepleniem. Przy tej okazji przypomniano mu, że istnieje konsensus naukowców w sprawie tego zjawiska i jego antropologicznych korzeni. Dlatego rozsądniejsi przeciwnicy walki z globalnym ociepleniem uciekają się do argumentów ekonomicznych. Pierwszy, że koszt takich działań jest za wysoki jak na nasze możliwości. I drugi, że dopóki istnieją Chiny, które zarzucają smogiem nie tylko swój kraj, lecz także całą planetę, niweczy to plany Europy, jeśli ta chce działać w pojedynkę. Jednak to właśnie Państwo Środka może być krajem z kluczem do rozwiązania obu tych problemów. Do takiej wersji przekonuje Michael Sankowski na blogu Monetary Realism.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.