Nowe limity podatkowe. Jak auto niskoemisyjne staje się wysokoemisyjne
Potwierdziły się obawy zgłaszane w 2025 r. przez branżę motoryzacyjną. Fiskus bierze pod uwagę dane z CEPiK o emisji CO2, a nie z dokumentów homologacyjnych.
To kluczowe dla ustalenia, jaką część odpisów amortyzacyjnych od samochodu osobowego albo rat leasingowych podatnik może zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu – czy ustaloną od wartości auta nieprzekraczającej 100 tys. zł czy 150 tys. zł.
Według dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej przedsiębiorcy muszą brać pod uwagę emisję spalin na podstawie danych z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, nawet jeżeli są one błędne. Nie mają znaczenia dane o poziomie emisji dwutlenku węgla (CO2) zawarte w dokumentach homologacyjnych konkretnego samochodu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.