Bierzmy przykład z ustawy Wilczka
Ćwierć wieku temu przemiany gospodarcze w Polsce wyprzedziły przemiany ustrojowe. Warto o tym pamiętać, zastanawiając się nad przyszłością naszego kraju, który w zmieniającej się dynamicznie rzeczywistości stoi przed kolejnymi wyzwaniami.
W grudniu 1988 r. uchwalono legendarną już ustawę Wilczka (o działalności gospodarczej), która do dziś jest wzorem dobrego prawa. Składała się z 54 artykułów, z których jedynie 25 dotyczyło zasad prowadzenia działalności gospodarczej (reszta wprowadzała zmiany w innych przepisach).
Dzięki temu dokumentowi i determinacji przedsiębiorców powstało w Polsce ponad 6 mln miejsc pracy. Dziś jedynie można pomarzyć o prawie, które nie krępowałoby działalności gospodarczej. Jednak tak samo jak 25 lat temu, polski biznes jest nadal pełen inicjatywy i doskonale sobie radzi na trudnych rynkach międzynarodowych, skutecznie konkurując z tuzami światowej gospodarki. Tego potencjału nie można zmarnować.
Wielokrotnie apelowałem o uproszczenie prawa podatkowego (na płacenie danin przedsiębiorcy poświęcają w skali roku 286 godzin - niemal 36 ośmiogodzinnych dni pracy!), rozważne planowanie polityki klimatycznej czy zmianę fatalnej ustawy o zamówieniach publicznych, która narzuciła dyktat najniższej ceny. Wielokrotnie ścierałem się z politykami i liderami związkowymi, aby uświadomić im, że to biznes tworzy miejsca pracy i kreuje wzrost gospodarczy. Mimo że w wielu przypadkach udało się wytłumaczyć, jakie szkody może przynieść przyjęcie złego prawa, to ciągle jest wiele do zrobienia.
Dlatego dziś, 10 lat od wejścia Polski do Unii Europejskiej, apeluję do decydentów i liderów opinii: wróćmy do korzeni i dokonajmy przeglądu systemu regulacji dotyczących prowadzenia działalności gospodarczej, mając za wzór ustawę Wilczka. Pozbądźmy się przepisów, które hamują przedsiębiorczość i szkodzą powrotowi na ścieżkę szybkiego wzrostu. Przystąpienie do UE stanowiło przecież bardzo czytelny sygnał, że Polska chce należeć do wysoko rozwiniętej części tego świata, a nie do jego mało wiarygodnych i nieprzewidywalnych peryferii.
Kolejna dekada obecności Polski w UE nie może być czasem konkurowania jedynie niskimi kosztami pracy. Powinien to być czas, w którym przedsiębiorcy kolejny raz zmienią polską rzeczywistość, tworząc gospodarkę elastyczną i opartą na wiedzy. Aby zrealizować ten cel, wystarczy, że politycy, urzędnicy i związkowcy nie będą przeszkadzać.
Dzięki Wilczkowi powstało 6 mln miejsc pracy. Dzisiejsze prawo krępuje działalność gospodarczą
@RY1@i02/2014/124/i02.2014.124.000000800.803.jpg@RY2@
Andrzej Malinowski prezydent Pracodawców RP
Andrzej Malinowski
prezydent Pracodawców RP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu