Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Bezmyślność

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Pamiętam, jak mój nauczyciel - Leszek Kołakowski - wyjaśniał mi, że jeżeli czegoś w ludzkim zachowaniu nie rozumiem, to powinienem przede wszystkim uwzględnić fakt, że bardzo duża część ludzi nie myśli, czyli są głupi. Staram się unikać stosowania tej wskazówki, ale często się nie da. Słyszę otóż, że nad jednym z mazurskich jezior pracowało trzech ratowników, którzy nie umieli pływać. Pomijam fakt, że nikt tego nie skontrolował, ale zupełnie nie potrafię sobie wyobrazić, jak mogli zdecydować się na taką pracę? Co myśleli, a może nic?

Czytam, że wójt gminy wiejskiej X kupił służbowego lexusa za ponad 200 tysięcy, a teraz się obraża, jak mu to wyborcy (i powoli prokuratura) wytykają. - Przecież zakup był dokonany zgodnie z procedurami - odpowiada. Natomiast wójt innej gminy zatrudnił firmę syna do przeprowadzenia remontu budynku gminy. Jak mu zaczęto wytykać nepotyzm, to odrzekł, by nie używać wobec niego wulgarnych słów. Rozumiem, że istnieją zawiłe machlojki, niejasne kompetencje i wątpliwe przetargi, ale te trzy przypadki są niewątpliwe. W każdym z nich bohater jest idiotą.

Oczywiście, warto byłoby - dla celów naukowych - sprawdzić IQ i inne cechy inteligencji oraz osobowości wymienianych osób. Ale zapewne okazałoby się, że mieszczą się w ogólnokrajowej, a nawet ogólnoludzkiej przeciętnej. Bo przecież rzecz nie polega na braku inteligencji, ale na bezmyślności, na kompletnym braku wyobraźni.

Co to jest brak wyobraźni? Otóż jest to niezdolność do przewidywania skutków postępowania lub w ogóle myślenie o przyszłości, bliskiej i odległej, tak jak gdyby jej nie było. Niezdolność do kojarzenia faktów: jak pada deszcz - to warto wziąć parasol, jak dużo wypiję - to się upiję, jak nie umiem pływać - to nikogo nie uratuję. Brak wyobraźni jednak nie musi wynikać tylko z bezmyślności, może wynikać także z bezczelności, z poczucia, że nikt mi nic nie zrobi, nie podskoczy. Mogę mieć luksusowy samochód służbowy, cechuje to także wielu proboszczów, ludzie tego nie zauważą, a jeżeli zauważą, to co mnie ludzie obchodzą.

Przytaczam przypadki, o jakich dowiedziałem się niedawno, przypadki głupoty i bezczelności na poziomie tak trywialnym, że aż zdumiewające. Jednak na podobnej zasadzie rozumują zarówno głupi złodzieje, jak i głupi politycy. Głupi profesorowie i głupi artyści. Kiedy słyszymy, że premier Węgier chciałby nadszarpnąć kawałek Ukrainy - mamy do czynienia z takim przypadkiem, kiedy zaś ktoś chce nam sprzedać czeki na wakacje i myśli, że nie sprawdzimy, co nam oferuje - z przypadkiem złodziejstwa bezczelnego. Kiedy profesor przepisuje fragment cudzej pracy, a artysta tworzy na zamówienie lokalne dzieło pozbawione wartości, to liczą na to, że nikt ich nie sprawdzi.

Może zatem warto dodać jeszcze jeden element głupoty, a mianowicie poczucie bezkarności. Czym innym bowiem jest złe stosowanie prawa, a czym innym przekonanie, że mnie prawo nie doścignie, bo nikt mojej głupoty czy też przestępstwa nie dostrzeże. I często się udaje. Głupim bardzo często udaje się nabrać mądrych, gdyż mądrzy nie wyobrażają sobie, że można być aż tak głupim. Poza tym mądrzy żyją w - słusznym - przekonaniu, że innym ludziom trzeba odrobinę ufać, bo w przeciwnym razie życie stanie się nieznośne. I głupi to przekonanie wykorzystują, czyli nie są aż tacy głupi.

Powiada się, że głupota powinna być karana. Jestem zwolennikiem tego poglądu, gdyż człowiek głupi szkodzi wszystkim, a ponadto podważa nasze zaufanie do ludzkiej natury. Bardzo często rezultatem dostrzeżonych zachowań ludzi głupich jest zwiększanie kontroli, na czym cierpią ludzie rozsądni.

Czy można jednak karać za brak wyobraźni, za bezczelność? Skoro karzemy kierowcę, który niebezpiecznie przekracza szybkość na terenie zabudowanym, to dlaczego nie mielibyśmy karać tych, którzy mówią, że Hitler nie wiedział o Holokauście, że oszukańcza oferta turystyczna jest znakomita czy że Węgrom należy się część Ukrainy? Bezczelna głupota to przestępstwo gorsze niż wiele innych - dlatego powinna być karana zakazem pełnienia funkcji publicznych, prywatnych i wszelkich innych.

@RY1@i02/2014/111/i02.2014.111.00000130a.802.jpg@RY2@

Marcin Król filozof, historyk idei

Marcin Król

filozof, historyk idei

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.