Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

VAT i amnezja

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Jeśli okaże się, że w 2014 r. wpływy z podatków, w tym najskuteczniej zasypującego budżetową dziurę VAT, będą o kilka, kilkanaście miliardów wyższe od zakładanych przez rząd, może to świadczyć o dwóch ważnych rzeczach.

Po pierwsze - odetchnęliśmy i zaczęliśmy wydawać. Nie boimy się kryzysu i utraty pracy, czym straszyliśmy się w ostatnich latach. Pozwalamy sobie zatem na przyjemności. To dobrze i dla nas - bo czasem warto się dowartościować. I dla budżetu - bo przecież dzięki temu, że sobie dogadzamy, kupując coraz więcej, do państwowej kasy wpływa więcej złotówek.

Po drugie - i tu zaczną się zapewne schody - większe wpływy do państwowej kasy, o ile jeszcze przez jakiś czas się utrzymają, a na to się zanosi, stworzą rządowi perspektywę jeszcze silniejszego popchnięcia nas na zakupy. Staje się bowiem coraz bardziej realne to, przed czym rząd niedomykający budżetu bronił się rękami i nogami z obawy przed jeszcze większymi pustkami w publicznym sejfie. Mowa oczywiście o zmniejszeniu podatku VAT do poziomu sprzed podwyżki, czyli do 22 proc. I to już od początku 2016 roku.

Oczywiście na wiążące deklaracje w tej sprawie za wcześnie, nikt zresztą się ich dzisiaj nie spodziewa. Ważne jednak jest to, że politycy rządzącej koalicji po cichu o takim scenariuszu mówią.

Jeszcze ważniejsze wydaje się jednak, czy również po 25 maja, kiedy mają nadzieję wygrać wybory do europarlamentu, będą pamiętać o szybkim obcięciu stawki podatku. Niestety wiele przykładów z przeszłości potwierdza, że polityczna pamięć po elekcji zamienia się w amnezję.

@RY1@i02/2014/091/i02.2014.091.00000020a.802.jpg@RY2@

Marcin Hadaj szef działu Dziennik

Marcin Hadaj

szef działu Dziennik

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.