....i mamy 4 lata TAAAK!!!
Euro 2012 daje dobrze zarobić. Emocje piłkarskie ucichły, kibice rozjechali się po świecie i nielicznie odwiedzają piłkarskie areny. Może to i lepiej, bo w ciszy spokojniej pracuje się kilku prezesom rządowych i samorządowych spółek, którzy nie muszą się martwić limitami zarobków wynikającymi z ustawy kominowej. Specustawa przyjęta w związku z organizacją Euro pozwalała bowiem hojnie płacić zarządzającym projektami strategicznymi dla sportowej imprezy.
Rozumiem, że specustawa o Euro 2012 musiała przewidywać specjalne rozwiązania, żeby przyciągnąć fachowców z rynku i zaoferować im konkurencyjne wynagrodzenie. Ranga imprezy i katastrofalne skutki (głównie wizerunkowe) związane z ewentualnymi spóźnieniami uzasadniały nadzwyczajne wydatki także na pensje prezesów eurospółek, które w masie wydatków na organizację mistrzostw nie były bardzo uciążliwe. Od Euro minęło jednak już sporo czasu, a spółki jak wynagradzały na preferencyjnych zasadach, tak dalej wynagradzają.
Od razu przychodzi na myśl wieczny dyrektor zagrany przez Jerzego Dobrowolskiego w filmie "Poszukiwany, poszukiwana", który wyjaśniał żonie przy obiedzie profity połączone z objęciem funkcji związanej z budowaniem miast.
- Ty wiesz, ile się takie miasto buduje... 3 lata. A potem jeszcze tak... usterki, zażalenia... to mamy 4 lata TAAAK!!!
Teraz więc prezesi eurospółek rozliczają inwestycje, wyrównują rachunki z wykonawcami, reklamują usterki itp. Jednym słowem roboty przy dobrym gospodarowaniu jest jeszcze na kilka lat.
Rodzi się pytanie, dlaczego ustawa dalej daje zarobić. Czy komuś coś umknęło, bo chodzi o kilka spółek i skala problemu jest mała? Czy też może o słodkie owoce dla osób bliskich czy zaufanych? Mamy ustawę kominową i pod jej rygory powinni teraz podlegać prezesi spółek powołanych w związku z organizacją Euro 2012. Oczywiście, można powiedzieć, że ustawa kominowa nie stanowi tamy dla chcących zarabiać więcej. Nie od dziś wiadomo, że jest wiele prostych sposobów na dodatkowy (ponad ustawowy limit) zarobek i w wielu przypadkach prezesi samorządowych spółek z nich korzystają.
Wydaje się jednak, że niezależnie od tego, jakie by były motywy dalszego utrzymywania ustawy o Euro 2012, należałoby skończyć z polityką równych i równiejszych.
@RY1@i02/2014/078/i02.2014.078.183000600.802.jpg@RY2@
Tomasz Zalewski dziennikarz Gazety Prawnej
Tomasz Zalewski
dziennikarz Gazety Prawnej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu