Dziennik Gazeta Prawana logo

Czym się różni menedżer od Struzika

27 czerwca 2018

Czasami myślę, że postulowany gdzieniegdzie pomysł, by polityk bądź urzędnik najpierw sprawdził się w biznesie, a potem dopiero brał do gospodarowania publicznymi pieniędzmi, nie jest taki całkiem bez sensu. Bo weźmy takiego menedżera czy prezesa dużej firmy prywatnej. Co robi, gdy budżet mu się sypie, bo kontrahent nie zapłacił, koniunktura się pogorszyła albo rząd podniósł podatek? Zakasuje rękawy i działa. Szuka dodatkowych wpływów, oszczędza, reorganizuje, rewiduje plany ekspansji. Jednym słowem: walczy. Bo musi. Gdyby zamiast tego przesiadywał u właściciela, skarżąc się, jak to bardzo ma źle, jak niesprzyjające są warunki i generalnie to niewiele da się zrobić, pewnie szybko straciłby robotę. Bo nie od tego jest.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.