Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Kronika śmierci polskiego przemysłu

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Huta? Padła. Cementownia? Sprzedana i zamknięta. Fabryka? Zamiast 600 osób pracuje dziś w niej 15. Likwidacja sporej części polskiej tkanki przemysłowej po 1989 r. to ważny rozdział naszej transformacji. Niestety, jak dotąd dyskusja o nim przypomina dialog głuchego ze ślepym.

Z jednej strony mieliśmy więc narrację "racjonalizującą". Według niej destrukcja polskiego przemysłu była nieuchronna, a nawet pożądana. Bo pozwoliła odciąć balast po ekonomicznym socrealu i ruszyć prężnie naprzód do nowego wspaniałego świata gospodarki opartej na wiedzy. A nie na jakimś tam anachronicznym przemyśle. Ta wizja uwiodła po 1989 r. przeważającą część polskich elit politycznych, ekonomicznych i intelektualnych. Czyli największych tejże transformacji zwycięzców. Im łatwo było mówić o "bolesnych, ale koniecznych dostosowaniach", o cenie, którą Polska musiała zapłacić za restrukturyzację swojego przemysłu. Zwłaszcza że to nie oni ją (z reguły) płacili. Na drugim biegunie mieliśmy zaś dowodzenie, że rok 1989 to był "piąty rozbiór Polski". Wyprzedaż majątku narodowego za bezcen i neokolonizacja. Takie stanowiska były przez zwolenników tej pierwszej (dominującej) narracji zbywane zazwyczaj jako oszołomskie rojenia, z którymi nawet nie warto dyskutować.

Tym bardziej warto zwrócić uwagę na książkę "Jak powstawały i jak upadały zakłady przemysłowe w Polsce". To nie jest płomienna publicystyka pozwalająca przypisać ją do jednego z obozów. I całe szczęście. Jej autorzy postawili sobie raczej za cel pokazanie czarno na białym, co się właściwie z polskim przemysłem stało. Dzięki nim mamy więc wreszcie trochę danych. I tak w Polsce w latach 1945-1989 powstało 1615 nowych zakładów przemysłowych. Były tu niemal wyłącznie (95 proc.) inwestycje typu greenfield, czyli na terenach uprzednio niewykorzystanych przemysłowo. Powstało w nich prawie 2 mln miejsc pracy. Najwięcej (617 zakładów) w latach 70., czyli w epoce Gierka. Dla porównania największe osiągnięcie przemysłowe Polski międzywojennej - czyli Centralny Okręg Przemysłowy - to "zaledwie" 51 zakładów. I 110 tys. nowych miejsc pracy. Z tych 1615 nowych zakładów przemysłowych po roku 1989 zlikwidowano 657. Majątek zlikwidowanych przedsiębiorstw stanowił 30 proc. całego majątku zbudowanego w nowych zakładach, 36 proc. ich potencjału produkcyjnego i 45 proc. całości ich zatrudnienia.

To nie jest tak, że autorzy "Jak powstawały..." chcą jakiejś rehabilitacji ekonomicznej PRL-u. Wręcz przeciwnie. Już we wstępie wyraźnie (a nawet obsesyjnie) powtarzają słowa o nieuchronności polskiego przejścia z gospodarki centralnie sterowanej do kapitalistycznej. Piszą też wiele o słabościach i krótkowzroczności ówczesnej industrializacji (nadmierna koncentracja na przemyśle ciężkim). Ale nie owijają też w bawełnę, że polska polityka przemysłowa (a właściwie jej programowy brak!) po 1989 r. była co najmniej równie krótkowzroczna. A pewnie nawet bardziej naiwna. Autorzy pokazują, że rodzime zakłady przemysłowe musiały wówczas się borykać nie tylko z zerwaniem sieci kooperacyjnych i upadkiem dotychczasowych rynków zbytu. Ale także z doktrynerskim podejściem do prywatyzacji, brakiem jakiejkolwiek pomocy ze strony państwa czy wręcz tworzeniem zachęt do ich niszczenia (gruntów poprzemysłowych nie chroniono prawnie przed przekształcaniem w działki budowlane, co jest standardem w całym rozwiniętym świecie). A potem się dziwiono, że zakłady padały jeden po drugim.

Mam tylko wrażenie, że ta zaskakująco ładnie wydana (jak na taki temat) książka mogłaby zostać napisana trochę lepiej i bardziej przystępnie. Wybrzydzam jeśli o to chodzi, bo zawarte w niej fakty i opisy zjawisk są naprawdę ważne. Zwłaszcza dziś, gdy dyskusja o minionych 25 latach historii polskiej transformacji wchodzi na najwyższe obroty.

@RY1@i02/2014/046/i02.2014.046.000002800.802.jpg@RY2@

Andrzej Karpiński, Stanisław Paradysz, Paweł Soroka, Wiesław Żółtkowski, "Jak powstawały i jak upadały zakłady przemysłowe w Polsce. Losy po 1989 roku zakładów budowanych w PRL-u", Wydawnictwo Muza, Warszawa 2013

Rafał Woś

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.