Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Złoto dla zuchwałych

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Prezydent Bronisław Komorowski wybiera się do Turcji z okazji 600-lecia nawiązania stosunków dyplomatycznych. I bierze ze sobą przedsiębiorców w nadziei, że przywiozą nowe kontakty i kontrakty. Wspomaganie dyplomacją gospodarki to rzecz pożądana i szczytna, ale...

Turcja do niedawna faktycznie była szybko rozwijającą się gospodarką, ale ostatnie wydarzenia polityczne podważyły zaufanie do tego kraju. W 2013 r. zaczął się zjazd liry - z 2,3 liry za euro do ponad 3 dziś. Sytuacja jest tak zła, że Turcję zalicza się do 5 najbardziej zagrożonych kryzysem państw na świecie. Trzeba mieć spory apetyt na ryzyko i stalowe nerwy, by właśnie teraz inwestować na tamtym rynku. Być może ci, którzy to zrobią, zarobią krocie, kiedy stan gospodarki tureckiej się poprawi, ale jeśli kryzys się pogłębi, straty będą równie spektakularne.

Zresztą to nie pierwszy ryzykowny kierunek, na który władze próbują wepchnąć biznes. Program Go Africa ma pomóc polskim firmom w podboju Czarnego Lądu. A PGNiG, które zainwestowało tam parę lat wcześniej, niedawno zawiązało rezerwy i zrobiło odpisy na działalność oddziału w Libii. Chodzi o ponad 0,5 mld zł, które firma praktycznie straciła. W 2009 r. z projektu kongijskiego wycofał się KGHM, choć koszty w tym wypadku sięgały (tylko?) 40 mln dol.

Można się upierać, że ci, którym się uda, będą bogaci. To ludny kontynent, pełen bogactw mineralnych, który szybko się rozwija. Za opinią, że Afryka przynosi złoto, stoi historia: iluż awanturników wzbogaciło się tam w XIX i na początku XX w. Tyle, że zysków zazwyczaj nie mają ci, którzy chcą inwestować tam na normalnych zasadach.

Z drugiej strony jednak w takim doborze państw czy regionów, w których polskie firmy miałyby inwestować, może być metoda. W końcu stare porzekadło mówi, że nie ma zysku bez ryzyka - im ono większe, tym większe zdobycze. Tylko nie jestem pewien, czy głowa państwa lub szef rządu dobrze wypadają w roli organizatora wyjazdów, które później mogą zmienić się w coś w rodzaju obozu przetrwania dla przedsiębiorców.

@RY1@i02/2014/014/i02.2014.014.000000200.802.jpg@RY2@

Marek Siudaj kierownik działu branże i firmy

Marek Siudaj

kierownik działu branże i firmy

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.