Imigranci, biedni - pracujący
Co sprytniejsi zwolennicy otwartych granic odwołują się do znacznie pewniejszych argumentów niż moralnych: naszej chciwości. Napływ młodych ludzi z zagranicy to w końcu siła robocza. Kto wie, może jak przyjedzie ich odpowiednio dużo, to nawet naprawią nasz system emerytalny? Przeciwnicy naturalnie wytkną, że guzik tam z nich będziemy mieli, bo imigranci zamykają się w swoich dzielnicach biedy i wychodzą z nich tylko, by tworzyć problemy. Tegoroczny raport OECD o integracji imigrantów na rynku pracy wskazuje, że ta opinia jest znacznie przesadzona. Płynie z niego jednak też inny wniosek, mało optymistyczny: praca dla imigrantów znacznie rzadziej służy za lekarstwo na biedę niż dzieje się to w przypadku obywateli urodzonych w danym kraju.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.