Dziennik Gazeta Prawana logo

Jeden u ręki trzeciego urzędnika: felieton o dużej spółce

28 czerwca 2018

Nasi praprzodkowie w swojej długiej drodze do abstrakcyjnego myślenia zaczęli od zliczania do dwóch. Dalszych liczebników nie było, dalej było "dużo" albo "tłum". Ślady takiego zliczania są głęboko osadzone w większości języków. W języku polskim do XVI w. używana była liczba podwójna, której używano właśnie z liczebnikiem "dwa". A wszystko później to już była liczba mnoga. Dobrze to widać w angielskim, w którym "trzy" (three) jest powiązane etymologiczne z: "trzykrotnie" (thrice), które kiedyś również oznaczało "wielokrotnie", "throng" (tłum), "through" (poprzez, na wskroś) oraz "troop" (stado, odział wojska). Dodatkowo do budowy wielu słów używany jest łaciński przedrostek "trans-" (transfer, transport, transmisja). Jak widać, były jeden i dwa, a później dużo, wiele, przestrzeń, a w niektórych językach nawet odejście w zaświaty.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.