Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Seniorzy w centrum uwagi

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 29 minut

Po "Rodzinie 500 plus" przyszła pora na program dla osób starszych. To też są ludzie przydatni nie tylko przy urnie wyborczej. Aby jednak lepiej o nich zadbać, trzeba dokonać wielu zmian w prawie oraz hojniej sypnąć groszem publicznym

Wedle szacunków statystycznych i prognoz demograficznych (patrz "Sytuacja demograficzna osób starszych i konsekwencje starzenia się ludności Polski w świetle prognozy na lata 2014-2050", GUS listopad 2014) grupa seniorów (65+) stanowi obecnie 15 proc. naszego społeczeństwa i ciągle powiększa się. Problem godnej starości istniał zawsze. Dawniej rozwiązywano go bez udziału państwa. Z naszej kultury i tradycji wynikały zarówno troska seniorów o własną przyszłość, jak i powinności wobec nich ich następców oraz członków rodziny. Jedynie w skrajnych sytuacjach miały miejsce próby pozbywania się osób starszych po przejęciu ich dóbr. Zmusiło to prawodawcę do wprowadzenia umowy dożywocia. Ale stosunek najbliższych do osób w podeszłym wieku wyznaczały nadal przede wszystkim normy moralne. Gdy ich skuteczność stała się niewielka, do troski o seniorów musiało włączyć się państwo.

Obecnie na ten problem trzeba patrzeć z nowej perspektywy. Zanikł model wielopokoleniowej rodziny, żyjącej w ramach jednego gospodarstwa domowego. W dodatku dzisiaj to nie dzieci i wnuki opiekują się rodzicami i dziadkami, lecz częściej jest odwrotnie. Dobrze, gdy tych ostatnich jest na to stać, bo dysponują odpowiednimi zasobami. W drugą stronę to już jednak nie działa. Bo i działać nie może, gdy młodym państwo gwarantuje niewiele. Młodzi, nawet dobrze wychowani przez rodziców, szkołę lub Kościół, nie mają materialnych możliwości, aby starszym zapewnić godny schyłek życia. Sami starsi też zachowują się różnie. Czasami zbyt pochopnie pozbywają się mieszkania lub domu, żyjąc potem w niedostatku i oczekując na wzrost świadczeń i przywilejów ze strony państwa.

Z badań naukowych nad problematyką osób starszych (patrz "Raport na temat sytuacji osób starszych w Polsce", opracowany przez zespół pod kierunkiem P. Błędowskiego, Instytut Pracy i Spraw Socjalnych, Warszawa grudzień 2012 r.) wynika jednoznacznie, że współczesny proces starzenia się cechuje feminizacja i singularyzacja. Wyraźnie przesuwa się granica starości, bo ludzie żyją dłużej. Coraz bardziej różnicuje się też struktura demograficzna ludzi starszych. Wśród seniorów są zarówno osoby samotne, jak i osoby cieszące się towarzystwem małżonka bądź członków rodziny. Część z nich żyje w aglomeracjach miejskich, inni zaś na wsiach oddalonych od centrów życia społecznego. Podobnie zróżnicowana jest sytuacja mieszkaniowa oraz poziom wykształcenia i potrzeby niematerialne osób starszych.

Pod względem ekonomicznym osoby starsze też nie znajdują się w jednakowej sytuacji. Jedną grupę tworzą osoby majętne, które pobierają stosunkowo wysokie emerytury oraz czerpiące dochody z innych źródeł. Zwykle są to osoby względnie zdrowe, korzystające z licznych życiowych przyjemności (luksusowy wypoczynek, turystyka zagraniczna, korzystanie z instytucji kultury i sztuki, uczestnictwo w zajęciach edukacyjnych, takich jak uniwersytety trzeciego wieku). Na drugim biegunie są osoby niezamożne i chorowite, których nie stać nawet na przyzwoite leczenie. One nie marzą nawet o korzystaniu z przyjemności. Skupiają się głównie na tym, jak przeżyć najbliższe dni lub wspomóc swoje dzieci i wnuki. Czasami martwią się nawet o własny pochówek.

Niekiedy korzystanie z pewnych udogodnień lub przywilejów przysługujących seniorom jest dostępne tylko dla osób zamieszkałych w dużych miastach. Dla seniorów z małych miasteczek i wsi możliwość korzystania z ulg i zniżek w kinach, teatrach, muzeach i galeriach czy uniwersytetach trzeciego wieku jest wręcz abstrakcyjna. Oni nie mają okazji, aby jeździć koleją bądź miejskim tramwajem i metrem. Nie potrzebują zwiedzać ogrodów botanicznych i zoologicznych, bo za oknami własnego kąta widzą pola i łąki oraz krowy i bociany.

Z pozoru troski o los seniorów nie brakuje. W oparciu o zebrane dane statystyczne Parlament Europejski i Rada UE ogłosiły rok 2012 Europejskim Rokiem Aktywności Osób Starszych i Solidarności Międzypokoleniowej. W odpowiedzi na apel UE w Polsce powstał "Rządowy Program na rzecz Aktywności Społecznej Osób Starszych na lata 2012-2013", a później na lata 2014-2020. W celu jego realizacji powstał m.in. wieloletni program "Senior-WIGOR", który ma udzielać gminom wsparcia w tworzeniu i prowadzeniu Dziennych Domów Senior-WIGOR oraz Klubów Seniora-WIGOR. To jednak niewiele. Nie może więc dziwić fakt, że Polska zajmuje odległe miejsce w rankingach międzynarodowych dotyczących jakości życia najstarszych mieszkańców świata.

Ostatnio w nowo powstałym Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wydzielono departament polityki senioralnej. Uważam, że to dobrze, ale w praktyce troska państwa o seniorów i tak w większym stopniu spoczywa na szczeblu władzy lokalnej. Władza centralna zapewnia im niewiele, bo jedynie niezbyt wysokie świadczenia pieniężne wynikające z różnych tytułów prawnych. Pomoc ze strony władz samorządowych przybiera natomiast różne formy i rozmiary. Najczęściej ujmuje się je w wieloletnie programy działań na rzecz osób starszych. Niektóre samorządy ograniczają swoją troskę o osoby starsze tylko do tego, co leży w zasięgu ich kompetencji i możliwości. Zwalniają je więc z opłat za korzystanie z komunikacji miejskiej, a w niektórych przypadkach także z niektórych płatności na rzecz budżetu lokalnego (np. opłaty za posiadanie psów, opłaty paszportowej) lub samorządowych instytucji kultury (lokalne muzea, teatry, parki wypoczynku). Nierzadko wprowadzają zniżki w korzystaniu z kolejowej komunikacji regionalnej. Są jednak i takie samorządy lokalne, które rozwiązywanie problemów osób starszych ujmują w formę odrębnych programów działania. Przejrzałem niektóre z nich (m.in. Wielkopolski Program na rzecz Osób Starszych do 2020 roku, Miasto Katowice "Siedemdziesiąt Plus". Miejski Program Pomocy dla osób Starszych i Niepełnosprawnych, Program Warszawa Przyjazna seniorom na lata 2013-2020, Program działań na rzecz seniorów na lata 2014-2020 "Częstochowa Seniorom") i przyznam, że mogą imponować. Dostrzegając potrzeby seniorów w zakresie ochrony zdrowia oraz samodzielnego bytu, wychodzą poza ramy aktywizacji zawodowej i społecznej.

Pomoc dla osób starszych oferują również niektóre firmy prywatne (np. apteki, teatry, kina, muzea, parki wypoczynku, kluby sportowe, biura turystyczne, supermarkety). Gesty te trzeba doceniać, chociaż u ich podstaw często leżą względy reklamowe i marketingowe bądź też chęć zmniejszenia podstawy opodatkowania. Państwo powinno zachęcać przedsiębiorców i pracodawców do działań na rzecz osób starszych. Natomiast przedsiębiorcy powinni dostrzec olbrzymie zapotrzebowanie na świadczenie kompleksowych usług opiekuńczo-leczniczych dla osób starszych, które stać na ich opłacenie. Nie wszyscy seniorzy chcą i muszą pozostawać na łasce państwa.

Większość polskich przepisów regulujących sytuację osób starszych dotyczy zaopatrzenia rentowo-emerytalnego oraz różnych świadczeń (rodzinnych, socjalnych, zdrowotnych). To jednak nie wystarczy, aby w pełni rozwiązać problemy seniorów. Państwo powinno też stworzyć kompleksowy program polityki senioralnej realizowany w oparciu o rozbudowany system regulacji prawnych. Punktem wyjścia musi być w tym przypadku rzetelna ocena rzeczywistości, w jakiej funkcjonują dziś osoby starsze. Do tego potrzebne są nie tylko podstawowe dane statystyczne i prognozy demograficzne procesu starzenia się Polaków, lecz także aktualne dane na temat poziomu majętności seniorów oraz ich preferencji w zakresie zaspokajania własnych potrzeb. Poza dyskusją jest fakt, że za 20 lat osoby starsze mogą stanowić 25 proc. społeczeństwa. Trzeba zgodzić się z opinią, że ich obecny poziom majętności (emerytury, oszczędności pieniężne, nieruchomości) jest zasadniczo niski, jeśli nie liczyć niewielkiej grupy osób, którym udało się zgromadzić się określony majątek i które pobierają wysokie emerytury. Płynie stąd wniosek, że państwo nie może zbyt optymistycznie patrzeć na możliwości zaspokajania potrzeb seniorów przez nich samych. Pozostają mu zatem do wykonania trzy ruchy.

Po pierwsze, zamiast zachęcać do przechodzenia na emeryturę lub obniżać wiek emerytalny, należy jak najdłużej pozostawić osobom starszym możliwość zatrudnienia lub prowadzenia działalności gospodarczej. Przemawia za tym wiele argumentów. Z punktu widzenia osób starszych lepiej jest pracować i zarabiać, niż pobierać niską emeryturę i być zdanym na łaskę innych. Niektóre zawody można przecież wykonywać długo (twórcy, prawnicy, lekarze, nauczyciele akademiccy) i osiągać najlepsze rezultaty dopiero w późniejszym czasie. Doświadczeni pracownicy powinni być też angażowani do szkolenia młodych.

Po drugie, świadczenia rentowe i emerytalne należy stale podwyższać. Podwyżka nie może być jednak niższa od wartości nominału znaczka pocztowego na list polecony, którym doręcza się zmienioną decyzję wymiarową. Nie powinniśmy zazdrościć innym wysokich emerytur i żądać ich zmniejszenia, bo zasada ochrony praw nabytych na to nie pozwala. Jednocześnie nie musimy podwyższać emerytur, które w ocenie społecznej są już i tak uznawane za wysokie lub co najmniej przyzwoite. Zamiast rocznej rewaloryzacji świadczeń przyjmijmy zasadę, że każdego roku najniższe emerytury (np. do 2 tys. zł) rosną o 10 proc., a inne (np. w przedziale 2-5 tys. zł) podnosi się o 5 proc. Nie reformujmy systemu emerytalnego bez powodu i byle jak.

Po trzecie, przy pomaganiu osobom starszym trzeba uwzględniać ich preferencje. Przeprowadzone badania dowodzą, że potrzeby seniorów najczęściej wiążą się z: 1) sytuacją bytową ze szczególnym uwzględnieniem mieszkalnictwa; 2) zdrowiem i sprawnością fizyczną; 3) opieką i pomocą w podstawowych czynnościach życiowych; 4) pomocą instytucjonalną ze strony dziennych ośrodków wsparcia oraz domów pomocy społecznej świadczących całodobowe usługi bytowe i opiekuńcze; 5) poczuciem bezpieczeństwa; 6) darmowymi przejazdami środkami komunikacji; 7) rekreacją i rozwojem zainteresowań seniorów; 8) działaniami na rzecz edukacji młodzieży, pracy w grupach i w organizacjach doradczych w strukturach samorządowych.

Osoby starsze zwykle mają własny kąt. Ale czasami staje się on kłopotliwy, bo mieszkanie jest usytuowane na wysokiej kondygnacji budynku pozbawionego windy lub jest kosztowne do utrzymania ze względu na dużą powierzchnię. Prawo powinno umożliwiać osobom starszym łatwą zamianę lokalu na mniejszy i wygodniejszy bądź jego przejęcie w zamian za dożywotnio opłacony pobyt w domach spokojnej starości lub w zakładach opiekuńczo-leczniczych. Problem ten wciąż pozostaje nierozwiązany. Podobnie nie może doczekać się realizacji idea odwróconego kredytu hipotecznego, zaś umowa dożywocia w zamian za mieszkanie wciąż nie jest stosowana w praktyce. Warto, aby w jej popularyzację włączyły się lokalne władze, których służby mają dobre rozeznanie w potrzebach seniorów. Samorządy mogłyby na przykład zajmować się budową i prowadzeniem domów spokojnej starości. W ten sposób nie tylko zapewniono by opiekę seniorom, ale też stworzono nowe miejsca pracy - od kucharek i sprzątaczek po lekarzy i pielęgniarki.

Najbardziej bolesny jest problem ochrony zdrowia i sprawności fizycznej osób starszych. Pozornie rzecz wygląda na rozwiązaną, bo ubezpieczeni mają zagwarantowany bezpłatny dostęp do większości form opieki zdrowotnej oraz zasiłków pielęgnacyjnych i świadczeń rehabilitacyjnych. Problem polega na tym, że państwo każe seniorom ustawiać się w kolejkach do specjalistów lub na wszelkie zabiegi i operacje chirurgiczne tak jak wszystkim innym ubezpieczonym. Tylko teoretycznie równość ta jest sprawiedliwa. Bo części terminów osoby w podeszłym wieku zwyczajnie mogą nie doczekać, dlatego organizacja świadczenia usług zdrowotnych powinna uwzględniać ich szczególną sytuację, mniej korzystną od chorujących w młodym wieku. Osoby starsze powinny być więc obsługiwane w ramach kolejki dotyczącej tylko ich kategorii wiekowej.

Odrębnym problemem jest kwestia darmowych leków dla osób starszych. Trzeba się wreszcie zdecydować, komu się one należą i w jakim zakresie. Nie byłoby niczego zdrożnego w tym, aby osoby w wieku od 60 do 70 lat korzystały z 20-procentowej zniżki, natomiast te w wieku od 70 do 75 lat - 50-procentowej. Po ukończeniu 75. roku życia wszystkie leki powinny być dla tych osób darmowe. Proponowane rozwiązanie wydaje się lepsze od obowiązującego.

Osoby starsze oczekują też pomocy w podstawowych czynnościach życiowych, których nie mogą wykonywać samodzielnie. Ich potrzeby w tym zakresie wiążą się z: 1) prowadzeniem gospodarstwa domowego; 2) dotrzymywaniem towarzystwa w ciągu dnia; 3) udzielaniem porad w ważnych sprawach osobistych (np. prawnych lub finansowych); 4) załatwianiem spraw u lekarza, w urzędzie, banku itp.; 5) pielęgnacją w chorobie; 6) czynnościami związanymi z higieną osobistą. Są to problemy, które mogą być rozwiązane jedynie przez działania ludzi dobrej woli, np. sąsiadów, wolontariuszy, harcerzy i studentów czy byłych pracodawców seniora. Państwo powinno jednak sformalizować taką pomoc, aby nie uchodziła ona za działanie bezprawne. Należy m.in. ustalić, w jaki sposób upoważnić daną osobę do występowania w imieniu seniora na poczcie czy w przychodni. A niewykluczone, że trzeba będzie wprowadzić odrębną instytucję pełnomocnika seniora. Dobrym rozwiązaniem byłoby również organizowanie sieci dziennych ośrodków wsparcia oraz domów pomocy społecznej świadczących całodobowe usługi bytowe i opiekuńcze.

Ponadto konieczne jest zwiększenie poczucia bezpieczeństwa seniorów. Oczekują oni powszechnego dostępu do sieci alarmowych (np. wczesnego ostrzegania w przypadku zagrożenia gazem lub czadem) oraz dostępu do usług w formie porad prawnych lub informacyjnych. Dużą rolę mogłyby w tym zakresie odgrywać na co dzień straże miejskie, gdyby przestały wreszcie zajmować się wyłącznie blokowaniem kół źle zaparkowanych samochodów.

Seniorzy nie należą do ludzi przesadnie mobilnych. Nie utrudniajmy im więc poruszania się, gdy chcą odwiedzić swoje wnuki czy pojechać na cmentarz. Przejazdy środkami komunikacji miejskiej oraz kolei państwowych i regionalnych powinny być darmowe dla każdego, kto osiągnął wiek emerytalny. Natomiast na przejazdy krajową lub regionalną komunikacją autobusową powinni mieć oni 80-procentową zniżkę.

Osoby starsze potrzebują łatwego i bezpłatnego dostępu do instytucji kultury, edukacji, rekreacji i wypoczynku. Chcą nauczyć się korzystania ze smartfona, komputera i internetu. Część z nich lubi uczestniczyć w zajęciach sportowych czy językowych. Inni wolą teatr lub zawody sportowe na żywo. Niektórzy interesują się zajęciami prowadzonymi w ramach uniwersytetu trzeciego wieku. Dobrym pomysłem jest zatem wydawanie przez władze lokalne karty seniora, która uprawnia do korzystania z różnych udogodnień. W inny sposób trzeba jednak zorganizować pomoc dla seniorów mieszkających na wsiach i w małych miejscowościach.

Osoby starsze chętnie podejmowałyby też działania na rzecz edukacji młodzieży. Tymczasem szkoły nie potrafią wykorzystać bezcennego kapitału, jakim jest wiedza historyczna seniorów. Nie muszą oni przecież opowiadać młodzieży o partyzantce. Wystarczy, że opowiedzą o swoim życiu zawodowym i rodzinnym w czasach, które dla młodych są dziś kompletnie nieznane. Warto, aby ktoś starszy przybliżył im, jak dawniej wyglądała nauka w szkole, kolonie i obozy harcerskie, pochody pierwszomajowe, współzawodnictwo pracy, represje służby bezpieczeństwa, strajki itd. Trzeba byłoby również przypomnieć pracodawcom, że niektórzy ich byli pracownicy jeszcze żyją. Niech zaproszą ich na firmową wigilię i pokażą, co się zmieniło w zakładzie pracy, wręczą im drobne upominki. Seniorzy chętnie uczestniczą w różnych gremiach doradczych (np. w radach seniorów w strukturach samorządowych). Czy tak wiele trzeba, aby stary człowiek poczuł się doceniony?

Ostatnio w nowo powstałym Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wydzielono departament polityki senioralnej. Uważam, że to dobrze, ale w praktyce troska państwa o seniorów i tak w większym stopniu spoczywa na szczeblu władzy lokalnej

@RY1@i02/2016/089/i02.2016.089.07000060a.806.jpg@RY2@

SHUTTERSTOCK

@RY1@i02/2016/089/i02.2016.089.07000060a.807.jpg@RY2@

MATERIAŁY PRASOWE

Cezary Kosikowski

prof. zw. dr hab., dr h.c. Uniwersytetu Pavla Jozefa Šafárika (Koszyce)

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.