Stroszenie cnoty
Ptaki stroszą pióra, bo im zimno, ale też i po to, by pokazać, kto tu rządzi - a przynajmniej z kim się trzeba liczyć. "Patrz, ty drugi ptaku taki i owaki, jaki jestem wielki i nastroszony, no patrzże! Kraa!". "Ach tak - odpowiada drugi ptak - owszem i kraa, nastroszenie widzę, szanuję, ale zwróć uwagę, że i ja jestem nastroszony". "Wynika z tego - podejmuje pierwszy ptak podejrzliwie - że (kraa) nie musimy się dziobać ani w ogóle spierać, bośmy oboje nastroszeni i ptaki jakich mało, taki jest z tej wzajemnej prezentacji niekwestionowalny wniosek". "To do widzenia w takim razie i szacun" - mówi drugi ptak, chociaż próbuje się nastroszyć trochę bardziej. "Pa" - mówi pierwszy, strosząc się ciut mocniej, kłania się i odlatuje z furkotem (a obserwujące ich z pobliskiej gałęzi wróble rzucają się, by szeptać: "Nieźle ci kolesie byli nastroszeni, co nie?").
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.