A jeśli wrócą? Czekając na Polaków po brexicie
Jakie byłyby konsekwencje masowych powrotów naszych rodaków, mniej lub bardziej zmienionych doświadczeniem emigracji?
Gdyby rządzący Polską byli rodzicami, a Polacy na Wyspach Brytyjskich ich dziećmi, nasza tamtejsza diaspora mogłaby się nabawić zaburzeń osobowości. Bo jak to jest, chcą ich z powrotem w Polsce czy nie chcą? Przekaz rodzicielski jest niespójny. Wystarczyło nieco ponad rok, żeby z ostrego "Nie powiem: pakuj się, wracaj do Polski" prezydenta Dudy nagle zrobiło się zachęcające "Wracajcie, [...] mogę was zapewnić, że polskie państwo przyjmie was z otwartymi ramionami" premier Beaty Szydło - czy wręcz błagalne "Wszystkie młode rodziny z dziećmi, proszę: wróćcie do nas" Mateusza Morawieckiego. To jak, chcemy ich czy nie chcemy? Jeśli ziści się ten najczarniejszy scenariusz brexitu i macocha Królowa wyprosi nawet do 400 tys. Polaków, to tych, którzy zdecydują się wrócić na stare śmieci, powitamy z pompą czy z płaczem?
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.