Podatkowe aberracje rządu
W sierpniu minister finansów Andrzej Domański zapowiedział domiar podatkowy dla banków – CIT ma wynieść 30 proc. w 2026 r., 26 proc. w 2027 r. i 23 proc. docelowo zamiast 19 proc. Symboliczne obniżenie podatku bankowego (wprowadzonego w 2016 r. przez Prawo i Sprawiedliwość) nie zrównoważy tej zmiany, więc banki wpłacą do budżetu o 6,6 mld zł więcej już w przyszłym r. i 23,4 mld zł w ciągu dekady. Ten absurdalny pomysł sektorowego różnicowania stawek rząd uzasadnia „sprawiedliwością społeczną”, a premier Donald Tusk stwierdził, że „lepiej opodatkować banki niż polskie rodziny”. Oba te argumenty są intelektualnymi aberracjami.
Ponadnormatywne zyski?
W mediach często słyszymy, że banki biją rekordy zysków. W 2023 r. po raz pierwszy przekroczyły 20 mld zł, a w ubiegłym zarobiły 40,2 mld zł, cztery razy więcej niż dwa lata wcześniej. Politycy szybko uznali to za „ponadnormatywne” i zaczęli się domagać dodatkowego opodatkowania.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.