W historii i poza historią
Polska jest ziemią pociętą starymi i nowymi granicami: etnicznymi, cywilizacyjnymi, klasowymi, światopoglądowymi. Twardoch te granice forsuje
Niedawno Szczepan Twardoch gościł na okładkach wpływowych polskich czasopism z obu stron politycznego konfliktu – „Gazety Wyborczej” i „Do Rzeczy”.
„Wyborczej” udzielił obszernego wywiadu (przeprowadził go Grzegorz Wysocki), ostatniego, jak dotąd, z długiej – naprawdę długiej – serii wywiadów, w których Twardoch próbuje wyjaśnić dziennikarce bądź dziennikarzowi ze stolicy, jak to jest być Twardochem. To pewien rytuał, który się powtarza przy każdej kolejnej książce autora od czasów „Morfiny” (2012): zaciekawieni przedstawiciele liberalnych mediów przeprowadzają sondującą rozmowę z groźnym i chmurnym Twardochem, jakby sprawdzali, czy już się w wystarczającym stopniu ucywilizował, czy może jednak jeszcze nie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.