Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Zindywidualizowany impuls

27 maja 2022
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

I mpuls lub szturchnięcie (ang. nudge) to koncept opisany w naukach behawioralnych związany z projektowaniem architektury wyborów w taki sposób, by zwiększyć jakość podejmowanych przez nas decyzji. Opisał go po raz pierwszy Richard Thaler (Uniwersytet Chicagowski), laureat ekonomicznego Nobla w 2017 r ., i jego współpracownik Cass Sunstein (Uniwersytet Harvarda). Pomimo wzrostu popularności idea impulsu jest jednak wciąż kwestionowana. W ostatnim czasie, w związku z efektywniejszym pomiarem indywidualnych różnic w błędach kognitywnych oraz szybkim rozwojem technologii sztucznej inteligencji, możemy pozbyć się niektórych wątpliwości związanych z impulsem.

Hengchen Dai (Uniwersytet Kalifornijski w Los Angeles) przeprowadziła eksperyment, którego celem było zwiększenie liczby szczepień – w tym celu wykorzystała impuls związany z silnym przekonaniem: poczuciem własności. Efekt własności jest w dużym stopniu powiązany z efektem obdarowania, tłumaczącym, dlaczego ludzie mają tendencję do zatrzymywania oraz lepszego oceniania rzeczy, które należą do nich. Eksperyment zawierał się w wiadomości zapraszającej na szczepienie. Jedna grupa otrzymała komunikat, w którym występowały takie zwroty, jak „szczepionka jest już dostępna dla Ciebie” i „zgłoś się po swoją dawkę”, druga jedynie suchą informację o dostępnej szczepionce. Różnice okazały się znaczące – w grupie z wiadomością z dodatkowym impulsem częstość wizyt i szczepień wzrosła o 84 proc. (6,07 pkt proc.), zaś w grupie kontrolnej jedynie o 26 proc. (3,57 pkt proc.).

W ciągu ostatniej dekady impulsy zyskały zainteresowanie wśród decydentów na całym świecie jako narzędzie polityczne. Jest ono lubiane ze względu na jego zgodność z moralnością rządzących: ich zadaniem jest chronienie ludzi, zaspokajanie ich potrzeb i upewnianie się, że dokonuje się dobrych wyborów dla ogółu, lecz bez naruszania wolności wyboru jednostek (podejście liberalno-paternalistyczne). Ale decydowanie o tym, co jest dobre dla ludzi, zawsze jest związane z pewnym niebezpieczeństwem. Nie tylko dlatego, że niekoniecznie prawidłowo zakładamy posiadanie pełnej wiedzy na temat tego, czego potrzebują, lecz także dlatego, że poprzez impuls odbieramy im częściowo autonomię. Koncentrowanie się na poprawianiu błędów poznawczych nie wystarczy więc do „stworzenia” racjonalnego decydenta – trzeba przede wszystkim ograniczyć niezamierzone, lecz szkodliwe konsekwencje naszego postępowania. Czy jesteśmy w stanie to zrobić?

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.