Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Wojna – cały czas, a nawet bardziej

13 maja 2022
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

C zy tylko ja mam wrażenie, że żyjemy w dwóch rzeczywistościach, rzecz jasna naraz? W pierwszej prezes Kaczyński dogaduje się albo nie z prezesem Ziobrą w sprawach, które słusznie uchodziłyby jeszcze niedawno za bardzo ważne. W drugiej człowiek zerka na wiadomości, by sprawdzić, tak na wszelki wypadek, czy Ruskie nie weszły. W pierwszej interesuje się grą Radomiaka i cenami farb. W drugiej zastanawia się, czy warto przystępować do remontu, skoro w dom trafić może iskander, i czy piłkarze nie będą kończyć ligi na emigracji (oby nie w obozach).

Rozumiem, że nie można podporządkować codziennego życia wojnie Rosji z Ukrainą. Ciężko byłoby „dawać radę”, gdyby tygodniami i miesiącami karmić się tylko obrazkami z walk pod Chersoniem i mordami w Buczy. Fala potępienia Rosji za jej straszne zbrodnie nie opada, przekonanie, że trzeba pomagać Ukraińcom po obu stronach wewnętrznej polskiej granicy, także utrzymuje się na stałym poziomie. Niemniej widać, że jest trochę jak z pandemią – już skończył się alert, już jest tylko endemia, wojna będzie stale towarzyszyć i trzeba nauczyć się z nią żyć. Nie! Wojna wywraca ład moralny do góry nogami i trzeba tak silnie wspierać Ukrainę, by rosyjskie wojska przegrały szybko, a nie za dziesięć lat.

To rozum, a emocje dokładają jeszcze swoje – jest czas wojny i zachowywanie się, jakby TO było dla nas równie odległe jak dla Holendrów czy Bretończyków, niesie wirus wypierania rzeczywistości. Trochę wypierać trzeba, zgoda, dla higieny, ale co za dużo, to niezdrowo. Sąsiadujemy z państwem napadniętym przez imperium z bronią atomową. Część naszych sojuszników zachowuje się bardzo porządnie, część mniej czy bardziej ostentacyjnie macha chorągiewką rosyjską. (Tak à propos, zapisujcie państwo nazwiska polskich, zdawałoby się, polityków, którzy wyrażali nadzieję na wygraną pani Le Pen we francuskich wyborach prezydenckich). Nie miejmy złudzeń, zostawią nas samych, gdyby Moskwa zmieniła kierunek uderzenia. Wyślą nam trochę paczek z żywnością i kawą, by następnie wybrać się na słoneczne wakacje, zamówić w internecie nowy model kosiarki do trawy i przejmować się, jak zdadzą egzaminy ich ósmoklasiści. ©

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.