Trwałe fundamenty polskiej gospodarki
Dobiegająca końca pierwsza kadencja profesora Adama Glapińskiego na stanowisku prezesa Narodowego Banku Polskiego stanowi dogodny moment, by dokonać wyważonej oceny polskiej gospodarki ostatnich sześciu lat.
Szacunki te w wielkiej mierze wiążą się z obrachunkiem wysiłków banku centralnego, którego - co oczywiste - wpływ na życie gospodarcze jest niebagatelny. Rzetelny bilans wymaga dystansu, o który dziś nie jest przecież łatwo. Agresja rosyjska na Ukrainę i związany z nią szok wywołany docierającymi do nas obrazami niszczonych miast i strumieniem uchodźców na polskiej granicy siłą rzeczy spowodowały wzrost niepokoju. Obawom tym towarzyszy niejednokrotnie skłonność do uproszczeń, co utrudnia naświetlenie spraw we właściwej perspektywie. Warto więc pokusić się o ukazanie kilku istotnych wątków w odpowiednich proporcjach, co pomoże zrozumieć zakres wyzwań, którym musimy stawić czoła.
Zjawiskiem, które dziś budzi szczególne obawy, stała się rosnąca inflacja. W istocie, poziom wzrostu cen przebił psychologiczną granicę 10 proc,, ale nie jest to żadną miarą tylko nasza specyfika. Fenomen ten ma charakter globalny i składa się na niego szereg przyczyn, wśród których należy wymienić trwające już przeszło dwa lata reperkusje związaną z pandemią Covid-19, przestoje produkcyjne wynikające z zaburzonych łańcuchów dostaw, a także gigantyczny wzrost cen nośników energii, a co za tym idzie - transportu. Gdy weźmiemy ponadto pod uwagę, że Rosja i Ukraina, często określane mianem spichlerza świata, toczą ze sobą wojnę - kryzys na rynku żywności dopełnia miary kłopotów. I tak - w marcu bieżącego roku średnia inflacja w strefie euro sięgnęła 7,5 proc., co jest poziomem rekordowym. A przecież w niektórych państwach wzrost cen osiągnął jeszcze większą skalę - tak jest choćby w Holandii (niemal 12 proc.) czy Hiszpanii (9,8 proc.). Jeszcze wyższy szczebel inflacji zanotowano w Czechach oraz państwach bałtyckich. Także i po drugiej stronie Atlantyku - w Stanach Zjednoczonych - analogiczne wskaźniki poszybowały do poziomu najwyższego od ponad 40 lat.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.