Nowa moda na stare teksty
S ezon geostrategów trwa w najlepsze. Po latach mizerii oraz posuchy mogą w końcu rozwinąć skrzydła, do tego mają nawet publikę. Już niedługo strach będzie otworzyć lodówkę... Również dlatego, że coraz częściej – zamiast nowych treści – zaczynają z niej wypadać zbiory starych analiz.
Nie dalej jak dwa tygodnie temu przedstawiałem wady i zalety zbioru rozważań Roberta Kuraszkiewicza. Na przednówku kolejną książkę wrzucił na rynek „ojciec chrzestny” polskiej geoanalizy Jacek Bartosiak. Kilka tygodni wcześniej wyszła „Samotność strategiczna Polski” Marka Budzisza. Teraz mamy nowość od Krzysztofa Wojczala.
Uważny czytelnik z pewnością zauważy, że nie pierwsza to praca tego autora, o której piszę. Ładnych kilka miesięcy temu wydawnictwo Poltext wydało jego „Trzecią dekadę. Świat dziś i za 10 lat”. A w zasadzie nie tyle wydało, co rzuciło na rynek pracę, którą Wojczal – prawnik i bloger – rozprowadzał własnym sumptem. Była to ze strony wydawnictwa decyzja bardzo dobra, bo „Trzecia dekada” jest pozycją świetną. Dowiodła, że Wojczalowi należy się miejsce w ekstraklasie polskiej geopolitycznej debaty.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.