Czy Twoje dane o zdrowiu trafią do firm?
N ie opadł kurz po szeroko komentowanym ujawnieniu przez ministra zdrowia rodzaju leków, które przepisał sobie lekarz. Adam Niedzielski zmienił miejsce pracy, a sprawę podjął Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO). Zaufania w państwową cyfryzację to jednak nie przywróciło. Dziwi, że wyjaśnienie wyjątkowo bulwersującej sprawy zajmuje UODO tak dużo czasu. Wydawałoby się, że jest prosta jak tyczka – decyzję można było wydać w ciągu tygodnia. Czyli miesiąc temu.
Bezpieczeństwo i prywatność danych zdrowotnych to kluczowa rzecz. To informacje wrażliwe. Nie da się ich łatwo zmienić, jak choćby hasło. To absolutnie nieporównywalne przykłady – ale ich zestawienie dobrze obrazuje wagę problemu. Problemu ochrony informacji o naszym zdrowiu, który wkrótce stanie się jeszcze poważniejszy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.