Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Najważniejszy cel: przetrwanie

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Zarządzanie to, według powszechnej dość opinii, sztuka prowadzenia firmy. Tak wąskie rozumienie tematyki, które od kilku dekad należy do najbardziej popularnych kierunków studiów, jest nie tylko mylące, lecz również społecznie szkodliwe

Jak w książce „Rozwalić szkoły biznesu” zauważa Martin Parker, brytyjski profesor zarządzania, szkoły biznesu na całym świecie prezentują wybitnie wycinkowy obraz zarządzania. To tak, jakby studia biologii uczyły studentów wyłącznie o ssakach albo studia historyczne ograniczały się wyłącznie do przekazywania wiedzy o XV-wiecznej Małopolsce. Zarządzania wymagają wszelkie organizacje, a firmy, czyli nastawione na zysk przedsiębiorstwa, są tylko jednym z ich typów.

Jak przypomina Henry Mintzberg, jeden z ojców założycieli współczesnych nauk o zarządzaniu, różnorodność organizacji jest ogromna: od kółek hobbystycznych po elektrownie atomowe, od zespołów sportowych po urzędy podatkowe. Każda z nich wymaga innego podejścia do zarządzania, biorącego pod uwagę nie tylko specyfikę danej organizacji, lecz także cały ekosystem, w którym występuje. Tak jak nie można sadzić kasztanowców na północy Finlandii, nie należy podlewać kaktusów, tak jak się podlewa truskawki, tak i systemy motywacji rodem z armii nie sprawdzą się w kierowaniu związkiem zawodowym. A w szerszej, społecznej perspektywie zarządzanie polega na dbaniu o cały ekosystem, w ramach którego pożądany jest nie tylko rozwój pojedynczych organizacji, lecz także utrzymanie różnorodności.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.