Granice bezpieczeństwa
Kreowanie problemu migracyjnego to tylko drobny element globalnej gry Rosjan o wymiarze strategicznym
Generał Michaił Ionow, rozwijając i uszczegóławiając dzieło klasyka tzw. zarządzania refleksyjnego Władimira Lefewra, równo 30 lat temu sformułował kardynalne zasady walki informacyjnej, dzięki którym można pokonać nawet dużo silniejszego przeciwnika. Federacja Rosyjska z grubsza trzyma się ich do dziś, z całkiem niezłym skutkiem.
W obliczu zdecydowanej przewagi Stanów Zjednoczonych i całego Zachodu praktycznie we wszelkich możliwych dziedzinach – od czysto militarnej, poprzez ekonomiczną i technologiczną, aż po społeczną i kulturową – ludzie Kremla konsekwentnie wykorzystują nasze wewnętrzne słabości i słabostki przeciwko nam. I wciąż doskonalą się w tym rzemiośle. Przez pewien czas wydawało się, że stosując twórczo nauki Ionowa (a także innych myślicieli politycznych i wojskowych) odniosą nad wspólnotą zachodnią strategiczne zwycięstwo „bez wyciągania miecza z pochwy”, a więc zgodnie ze złotą zasadą Sun Zi. Kombinacja sprytnej dyplomacji, brutalnych działań o charakterze agenturalnym oraz rosnącego uzależnienia energetycznego Europy dawała im niezgorsze szanse na ustawienie się w roli ogona całkiem skutecznie kręcącego psem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.