Kto posiedzenia KRS ogląda, ten się w cyrku nie śmieje
P olska konstytucja jest nieludzka. Czyni bowiem Krajową Radę Sądownictwa organem rangi konstytucyjnej, zatem zasługującym na szacunek. Tymczasem po obejrzeniu ostatniego posiedzenia KRS nic już nie będzie takie samo. Najkrócej rzecz ujmując: rada zajmowała się hejtem, a dokładniej wyjaśniała, kto kogo hejtował i dlaczego. Smaczku sprawie nadawało to, że media wskazują samych członków rady jako tych, którzy szczuli na innych sędziów. Postanowiono więc sprawę wyjaśnić do cna.
Powołany został speczespół składający się z trzech członków rady. Przygotował on „wspólne” stanowisko. Sęk w tym, że do tego wspólnego stanowiska trzyosobowego zespołu dwóch jego członków złożyło zdania odrębne. Nikt nie wiedział, jak to możliwe, włącznie z członkami speczespołu.
„Coś tu nie gra z logiką!” – spostrzegł jeden z sędziów. Reszta uznała to za najlepsze podsumowanie tego wątku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.