Odmroź uszy na złość rynkom
Wbrew modnym ostatnio teoriom wolny handel z innymi narodami nie szkodzi gospodarkom. Jego ograniczanie jest nie tylko szkodliwe, ale i zwyczajnie absurdalne
Czytając brytyjski dziennik „The Guardian“, można by pomyśleć, że wojna to coś dobrego. Wojna handlowa, rzecz jasna. Oto Richard Partington w jednym z felietonów zauważa, że zaostrzająca się w ostatnich miesiącach protekcjonistyczna bójka między USA a Chinami stopiła majątek najbogatszych ludzi świata w sumie o 2 bln dol. i zmniejszyła ich grono o 100 tys. osób (do ok. 18 mln według World Wealth Report). Partingtona to nie cieszy. Najwyraźniej jego zdaniem to zbyt mało, gdyż pisze, że „zamożni tego świata zanotowali duże straty, ale ich pozycja wciąż ostro kontrastuje z resztą planety. (...) Łączne bogactwo tych 18 mln ludzi to niemal równowartość rocznego PKB całego globu”.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.