Kto ma wiedzę, ten ma władzę. Czyli kto?
Obywateli coraz trudniej ignorować. Wyzwaniem jest jednak to, by debata publiczna opierała się na faktach
Jako Sieć Obywatelska Watchdog Polska pokazujemy, jak ważne jest prawo do informacji publicznej dla każdego i każdej z nas. Jednym z naszych haseł jest „informacja pierwszym krokiem do partycypacji”. Jeśli przyjrzymy mu się bliżej, wska zuje na kluczową w demokracji kwestię. Jeśli obywatele nie mają informacji, to nie mają jak zabierać głosu w debacie publicznej i nie mają jak wyrażać swoich oczekiwań wobec tych, których wybrali.
By uczestniczyć w sferze publicznej, obywatele muszą mieć wiedzę co najmniej zbliżoną do tej, którą dysponują jej formalni decydenci. I tu pojawia się problem, bo z różnych względów trudno jest ją pozyskać. O tym, dlaczego tak jest, opowiemy na kilku przykładach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.