Tajne przez poufne, czyli KRS wystawia do awansu członka KRS
B iuro karier – to alternatywna nazwa Krajowej Rady Sądownictwa” – tak o konstytucyjnym organie mówił jeszcze trzy lata temu Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości. Dodawał przy tym, że to, w jaki sposób wybiera ona kandydatów na sędziów, budzi wątpliwości. A mi, po wielu miesiącach przyglądania się pracom obecnej KRS, nie pozostaje nic innego, jak zgodzić się z nim w całej rozciągłości.
Problem braku wyczerpujących uzasadnień uchwał wskazujących prezydentowi kandydatów na sędziów nie jest nowy. Także bowiem poprzedni skład KRS miał z tym ewidentny problem. Często bywało tak, że nie było wiadomo, dlaczego wybrany kandydat został uznany za lepszego od pozostałych. Sytuacja miała się poprawić po „odświeżeniu” sędziowskiej części rady. Pomóc miało również wprowadzenie obowiązku transmitowania obrad tego organu w internecie. No ale nie pomogło.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.