Słaba IV władza
W ładza nie musi repolonizować mediów, żeby je neutralizować i podporządkować. Wystarczy odrobina ekonomicznego nacisku, a przede wszystkim umiejętne manipulowanie i wciąganie w polityczną grę. My, media, jesteśmy w Polsce słabi i niestety dajemy się łatwo rozgrywać.
Jako dziennikarze bardzo emocjonujemy się ewentualną repolonizacją, również dlatego, że może ona osobiście w wielu z nas uderzyć. Jako media ponieśliśmy jednak porażkę, ponieważ nasze obawy nie są podzielane przez większość społeczeństwa. Zdaje się, że nie widzi ono potrzeby występowania w obronie zagrożonych redakcji. Co więcej, od rosnącej liczby politycznych apeli kolejnych dziennikarzy nie przybywa głosów dla ugrupowań, które wspierają. To bolesna i gorzka lekcja pokory dla wielu z nas. Nie potrafiliśmy przekonać czytelników i widzów, że silne, profesjonale, obiektywne i niezależne media przyczyniają się do tego, że życie zwykłych obywateli jest mniej narażone na korupcję i chronione przed siłą oligarchów.
Gdyby obecna władza naprawdę chciała budować jakościową debatę publiczną, to ma do tego narzędzia. Wszyscy jednak widzimy, jak w obszarze informacji i misji wykorzystywane są miliardy trafiające do mediów publicznych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.