Brak uzasadnionej przyczyny nie pozwala na rozwiązanie umowy z winy pracownika bez wypowiedzenia
Podstawą rozwiązania umowy na mocy art. 52 k.p. jest bezprawne, naruszające podstawowe obowiązki pracownicze, zachowanie po stronie pracownika.
Jacek R. od 31 marca 1990 r. zajmował stanowisko inspektora w urzędzie gminy. Uchwałą rady gminy z 17 czerwca 1990 r. został wybrany na stanowisko wójta. Pismem z 18 czerwca 1990 r. zwrócił się z wnioskiem do sekretarza urzędu o udzielenie urlopu bezpłatnego na czas pełnienia funkcji wójta, na co uzyskał zgodę. W latach 1994, 1998 i 2002 Jacek R. był ponownie wybierany na stanowisko wójta (na kolejne czteroletnie kadencje) i po każdym wyborze uzyskiwał od sekretarza urzędu zgodę na korzystanie z urlopu bezpłatnego na czas pełnienia funkcji. 6 grudnia 2006 r. zakończyła się ostatnia kadencja, w czasie której pełnił funkcję wójta. Tego dnia, w związku z zakończeniem urlopu bezpłatnego, zgłosił na piśmie gotowość wykonywania pracy. Nowy wójt oznajmił Jackowi R., że będzie zajmował stanowisko inspektora.
Od 6 grudnia 2006 r. Jacek R. chorował nieprzerwanie przez okres pięciu miesięcy, a z adnotacji wynikało, że mógł chodzić.
14 grudnia 2006 r. Jacek R. zgłosił się w urzędzie gminy w celu odbioru pisma, które miało ustalić zakres jego obowiązków pracowniczych. Wójt ustnie zakomunikował Jackowi R., że jest zwolniony z pracy bez wypowiedzenia.
Jacek R. złożył pozew do sądu rejonowego o przywrócenie do pracy. Zgodnie z ustaleniami sądu, powództwo było zasadne. Sąd zwrócił uwagę, że wójt w piśmie rozwiązującym umowę o pracę bez wypowiedzenia wskazał jako przyczynę tego uczestnictwo Jacka R. 12 grudnia 2006 r. w sesji rady gminy K., mimo że w tym czasie przebywał na zwolnieniu lekarskim, oraz zakłócanie przebiegu sesji i ingerowanie od 6 grudnia 2006 r. w wykonywanie przez pracowników urzędu gminy czynności służbowych. Zdaniem sądu, Jacek R. miał prawo uczestniczyć w sesji - mimo przebywania na zwolnieniu lekarskim - bowiem lekarz w zaświadczeniu lekarskim stwierdził, że w czasie choroby może chodzić. Dlatego z pewnością nie naruszył swoich obowiązków pracowniczych.
Sąd okręgowy oddalił apelację wójta. Podzielił ustalenia faktyczne sądu rejonowego.
Skargę kasacyjną złożył wójt gminy.
Zdaniem Sądu Najwyższego, bezpodstawny jest zarzut naruszenia art. 52 par. 1 pkt 1 i art. 56 par. 1 k.p. Rozwiązanie przez wójta bez wypowiedzenia umowy o pracę z Jackiem R. było nieuzasadnione i niezgodne z prawem, bowiem wskazane przez wójta przyczyny bądź w ogóle nie miały miejsca w ustalonym stanie faktycznym, bądź nie kwalifikowały się do zastosowania trybu rozwiązania stosunku pracy przewidzianego w art. 52 par. 1 pkt 1 k.p. W szczególności czynny udział w sesji rady gminy 12 grudnia 2006 r. w trakcie zwolnienia lekarskiego nie uzasadniał rozwiązania z nim umowy o pracę, dlatego że zaświadczenie lekarskie nie zawierało adnotacji o obłożnej chorobie.
Zgodnie z wyrokiem SN z 4 marca 1999 r. (I PKN 613/98, OSNP 2000/8/309) uczestniczenie pracownika w zajęciach szkolnych w czasie usprawiedliwionej nieobecności w pracy, niesprzeczne z zaleceniami lekarza, nie jest naruszeniem obowiązków pracowniczych.
Przygotował Maciej Kasperowicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu