Najważniejsze orzeczenia publikowane w DGP we wrześniu 2012 r.
Podatniczka w 2006 r. kupiła działkę z domem za 215 tys. zł. Organy podatkowe uznały, że nie deklarowała wcześniej przychodów, z których mogłaby ją kupić. Kazały zapłacić jej 75-proc. PIT od nieujawnionych źródeł przychodów. Podatniczka wyjaśniła, że miała pieniądze z umowy przechowania. Na podstawie tej umowy podpisanej w 2002 r. ojczym oddał jej na przechowanie 230 tys. zł na okres 7 lat.
Podatnik, który powołał się na umowę przechowania pieniędzy, za które następnie nabył nieruchomość, nie zostanie opodatkowany 75-proc. PIT. Chyba że urząd podważy umowę.
Podatnik złożył wniosek o wznowienie postępowania. Domagał się wzruszenia decyzji ostatecznej, w wyniku której miał do zapłaty za 2006 r. ponad 200 tys. zł podatku, z tytułu nieujawnionych źródeł przychodów. We wniosku powołał się na, jego zdaniem, nowe fakty i dowody.
W postępowaniu nadzwyczajnym podatnik, aby zmienić decyzję w zakresie nieujawnionych źródeł przychodów, musi w sposób przekonujący wskazać źródła pozyskania środków na sfinansowanie wydatków.
Skarżący otrzymał odszkodowanie za przewlekłość postępowania przed sądami rejonowymi i twierdził, że jest ono zwolnione z PIT. Organ podatkowy uznał jednak, że zasądzone pieniądze nie są ani odszkodowaniem, ani zadośćuczynieniem, o których mowa w art. 21 ust. 1 pkt 3 i 3b ustawy o PIT (Dz.U. z 2012 r. poz. 361 z późn. zm.). Zgodnie z tymi przepisami wolne od podatku są odszkodowania lub zadośćuczynienia, jeżeli ich wysokość lub zasady ustalania wynikają wprost z odrębnych ustaw lub przepisów wykonawczych. Zwolnione są też inne odszkodowania, otrzymane na podstawie wyroku lub ugody sądowej - do wysokości tam określonej.
Podatnik, który dostał od Skarbu Państwa odszkodowanie za przewlekłość postępowania sądowego, nie zapłaci od otrzymanej kwoty podatku.
Podatnik przeoczył termin i domagał się jego przywrócenia, aby następnie móc odwołać się od decyzji dyrektora urzędu kontroli skarbowej. W momencie doręczenia decyzji podatnik przebywał w szpitalu.
Jeśli osoba była w szpitalu, ale wyszła z niego w dobrym stanie i mogła np. w ustawowym terminie odwołać się od decyzji podatkowej, to nie może skutecznie zabiegać o przywrócenie terminu na wniesienie odwołania.
Ze względu na zły stan zdrowia chorego nie można było ustalić, jakie jest faktyczne jego miejsce zamieszkania. Trudno też było odtworzyć przebieg życia pacjenta. A do takiej specyficznej sytuacji przepisy się nie odnoszą.
Jeśli nie można ustalić miejsca zamieszkania osoby przebywającej w szpitalu, to potwierdzenie jej prawa do bezpłatnej opieki zdrowotnej wydaje ten organ samorządowy, na terenie którego powstało zdarzenie prawne inicjujące postępowanie w sprawie.
ZUS nie przyznał małżonkom zasiłku, bo nie wpłacili całej kwoty składki chorobowej. Robiło to w ich imieniu biuro rachunkowe. Za ubezpieczoną (właścicielkę firmy) zapłaciło niższą, niż trzeba było składkę za grudzień 2002 r., a za jej męża - za marzec 2003 r. W tym czasie stan ich zdrowia uległ pogorszeniu, jednak zakład nie przyznał im prawa do świadczenia.
Osoba prowadząca działalność gospodarczą i współpracujący z nią małżonek nie dostaną zasiłku chorobowego, jeśli zapłacą jedynie część składki na ubezpieczenie.
Mąż zmarłej domagał się od ZUS renty rodzinnej dla dwójki dzieci. ZUS jednak odmówił. Kobieta w chwili śmierci miała 42 lata, a stażu pracy niespełna pięć lat. Od 2000 r. była całkowicie niezdolna do pracy, co stwierdzili lekarze. Jednak nie dostała renty, bo w ciągu 10 lat przed powstaniem niezdolności nie legitymowała się pięcioletnim okresem ubezpieczenia.
Prawo do renty rodzinnej nie przysługuje potomstwu osoby zmarłej, która w chwili śmierci nie była uprawniona do świadczenia z ZUS, ani też nie spełniała warunków do ich przyznania.
Spór o to, co jest lekiem, a co kosmetykiem, wywołała walka konkurencyjna dwóch niemieckich firm sprzedających płyny do płukania ust. Chemische Fabrik Kreussler GmbH wniosła do sądu kraju związkowego we Frankfurcie nad Menem o zakazanie spółce John O. Butler reklamy płynu Paroex. Produkt ten zawiera bowiem 0,12 proc. chlorheksydyny. Konkurent dowodził bowiem, że chodzi o produkt leczniczy, a nie o kosmetyk do pielęgnacji jamy ustnej.
By można uznać, że substancja ma działanie farmakologiczne, jej molekuły nie muszą wcale wchodzić w reakcję z komórkami ciała osoby, która ją stosuje. Wystarczy działanie tej substancji na bakterie, wirusy lub grzyby obecne w ciele pacjenta.
Członkowie zarządu Fortis Banku zostali pozwani przez Hendrikusa Cornelisa Kortekaasa i innych posiadaczy papierów wartościowych tej instytucji finansowej. Domagali się rekompensaty za szkodę, jaką ponieśli kupując i zatrzymując akcje Fortisu po informacji przekazanej publicznie przez zarząd banku o dywidendzie, która miała być wypłacona za 2008 r. Pozwani mieli być przesłuchani zgodnie z holenderskim prawem w Utrechcie, ale złożyli wniosek o przesłuchanie przez francuskiego sędziego w Belgii, gdzie mieszkają.
Sąd państwa członkowskiego, który ma zamiar przesłuchać w charakterze świadka stronę procesu zamieszkałą w innym państwie UE, może ją wezwać do siebie i przesłuchać zgodnie z własnym prawem krajowym.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu