Najważniejsze orzeczenia publikowane w DGP w październiku 2013 r .
Podatki
Z MF spierają się TFI, bo to one, jako płatnicy, rozliczają podatek za inwestorów od osiąganych przez nich przychodów. Chodzi o stosowanie art. 23 ust. 1 pkt 38 ustawy o PIT (Dz.U. z 2012 r. poz. 361 ze zm.). Zgodnie z nim wydatki na nabycie tytułów lub jednostek uczestnictwa w funduszach kapitałowych mogą być kosztem, ale dopiero w momencie ich wykupu lub umorzenia. Organy podatkowe twierdzą, że spadkobierca nie ma prawa uwzględnić kosztów nabycia odziedziczonych instrumentów finansowych, ponieważ aby odliczenie było możliwe, wydatki powinien ponieść ten sam posiadacz jednostek, który się ich pozbywa.
Osoby, które odziedziczyły jednostki w funduszach inwestycyjnych, mają prawo do odliczenia wydatków, które ponieśli ich spadkodawcy.
Wyrok NSA z 11 października 2013 r., sygn. akt II FSK 2824/11, II FSK 941/12
DGP nr 199 z 14 października 2013 r.
O interpretację indywidualną wystąpiła kobieta, która kupiła nieruchomość nieobjętą miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Rada gminy uchwaliła go dwa lata później. Jednocześnie ustaliła wysokość opłaty (renty) planistycznej na 15 proc. sumy, o którą wzrosła wartość nieruchomości. Podatniczka spytała ministra finansów, czy rozliczając PIT od sprzedaży tej działki, może obniżyć przychód o wpłaconą na konto gminy opłatę. Uważała, że jeśli renta planistyczna nie została w ustawie o PIT (Dz.U. z 2012 r. poz. 361 ze zm.) wprost wyłączona z kosztów uzyskania przychodów, to wolno ją odliczyć. MF się z tym nie zgodził. Stwierdził, że obowiązek uiszczenia tej opłaty powstaje już po transakcji sprzedaży nieruchomości, więc nie ma związku z przychodem osiągniętym przez podatniczkę.
Uiszczona po sprzedaży gruntu opłata na rzecz gminy nie jest kosztem uzyskania przychodu z odpłatnego zbycia tej działki. Wydatki, jakie mogą zostać odliczone od przychodu w związku ze sprzedażą nieruchomości, są określone w art. 22 ust. 6c ustawy o PIT.
Wyrok NSA z 25 października 2013 r., sygn. akt II FSK 2900/11
DGP nr 211 z 30 października 2013 r.
Naczelnik US określił przedsiębiorcy kwotę VAT do zapłaty za poszczególne miesiące i wysłał decyzję za pośrednictwem Poczty Polskiej. Listonosz pierwszy raz przyszedł 31 stycznia. Nie zastał podatnika, więc zostawił awizo. Zgodnie z art. 150 ordynacji podatkowej (Dz.U. z 2012 r. poz. 749 ze zm.) złożył przesyłkę w placówce pocztowej na 14 dni. Ponownie podjął próbę doręczenia 7 lutego. Też nie zastał podatnika. Ten 17 lutego odebrał przesyłkę z poczty. Jego pełnomocnik złożył odwołanie od decyzji 3 marca. Urząd je odrzucił jako wniesione po terminie. Powołał się na przepisy ordynacji, zgodnie z którą w przypadku pozostawienia przesyłki na poczcie na 14 dni uważa się ją za doręczoną podatnikowi z upływem ostatniego dnia tego okresu. Wyjaśnił, że w tej sprawie skutek prawny doręczenia nastąpił 14 lutego, czyli termin do wniesienia odwołania upłynął 1 marca, a wniesiono je dwa dni później.
Jeśli placówka pocztowa wydaje podatnikowi pismo z US po upływie 14 dni od dnia próby jej pierwszego doręczenia, to ma on prawo być przekonany, że termin do wniesienia odwołania od decyzji podatkowej zaczyna biec od dnia odbioru przesyłki, a nie od upływu 14. dnia, od kiedy pismo leżało na poczcie.
Wyrok NSA z 27 września 2013 r., sygn. I FSK 1407/12
DGP nr 197 z 10 października 2013 r
Prawo pracy
SN w pełnym składzie odpowiadał na pytanie prawne trzyosobowego zespołu orzekającego: czy zasadnicza służba wojskowa podlega zaliczeniu do okresu pracy w szczególnych warunkach wymaganego do nabycia prawa do emerytury na podstawie art. 184 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. z 2009 r. nr 153, poz. 1227 ze zm.).
Pytanie było efektem rozpatrywania kasacji ubezpieczonego, któremu ZUS odmówił przyznania wcześniejszego świadczenia ze względu na brak wymaganych 15 lat pracy w szkodliwych warunkach. Zainteresowany musiał przerwać pracę na stanowisku uprawniającym do specjalnego wsparcia, wezwany został bowiem do odbycia zasadniczej służby wojskowej. Pracodawca z tego powodu najpierw go zwolnił, a po 2 latach zatrudnił na tym samym stanowisku. Zainteresowany dysponował świadectwem pracy, z którego wynikało, że był zatrudniony od 3 sierpnia 1970 r. do 22 kwietnia 1971 r. Wniosek o ponowne zatrudnienie został zaś złożony 25 kwietnia 1973 r.
Osoby, które w latach 70. odbywały zasadniczą służbę wojskową, mogą zaliczyć czas jej trwania do stażu uprawniającego do wcześniejszego zakończenia pracy.
Wyrok SN z 16 października 2013 r., sygn. akt II UPZ 6/13
DGP nr 202 z 17 października 2013 r.
Sprawa dotyczyła pracownika, który domagał się zapłaty odszkodowania w związku z utratą prawa do nieodpłatnego nabycia akcji firmy, która powstała w 1997 r. w miejsce przedsiębiorstwa państwowego. Posiadał wymagany 10-letni staż pracy. W latach 1996-1998 odbywał zasadniczą służbę wojskową, a w 1997 r. - w związku z powodzią - nie miał informacji o tym, że w prasie są ogłoszenia dotyczące możliwości składania oświadczeń o skorzystaniu z prawa do nabycia akcji. W wymaganym okresie (od kwietnia do października 1997 r.) nie złożył więc takiego pisma. W listopadzie 2007 r. dowiedział się, że nie ma go na liście uprawnionych, i złożył do spółki reklamację, która została rozpatrzona negatywnie. Zwrócił się do MSP, które również mu odmówiło, wskazując, że w 1997 r. przeprowadziło kampanię informacyjną w ogólnopolskiej prasie, rozgłośniach i internecie, a z przepisów nie wynika obowiązek indywidualnego informowania uprawnionych o terminie składania oświadczeń.
Skarb Państwa odpowiada za nieprawidłowe zbieranie oświadczeń od pracowników uprawnionych do nabycia akcji spółki powstałej w wyniku przekształcenia przedsiębiorstwa państwowego.
Wyrok SN z 24 czerwca 2013 r., sygn. akt II PK 344/12
DGP nr 191 z 2 października 2013 r.
Klub sportowy domagał się od zawodnika piłki nożnej zapłaty kwoty równej wysokości uiszczonego przez nią podatku i składek ZUS. Zawodnika i klub łączył stosunek pracy. Strony uzgodniły, że w zamian za jakość pracy spółka przeniesie na niego własność mieszkania. Zawarły porozumienie, zgodnie z którym klub miał sprzedać pracownikowi lokal za cenę 1 tys. zł. W umowie zaznaczono, że wartość rynkowa lokalu wynosi 700 tys. zł, i przyjęto, że różnica między wartością rynkową lokalu a zapłaconą ceną stanowi przychód zawodnika ze stosunku pracy.
Spółka zapłaciła ze swoich środków zaliczkę na podatek dochodowy oraz składki do ZUS. Po rozwiązaniu stosunku pracy klub domagał się ich zwrotu jako stanowiących bezpodstawne wzbogacenie po stronie piłkarza. Ten twierdził, że miał ponieść tylko koszty aktu notarialnego przy sprzedaży lokalu. Wskazywał też, że przy rozwiązaniu stosunku pracy strony przyjęły, że wygasają zobowiązania wynikające z zawartych między nimi umów.
Pracownik wzbogacony o kwotę podatku i składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne ma obowiązek zwrócić ją pracodawcy.
Wyrok SN z 14 stycznia 2013 r., sygn. akt I PK 171/12
DGP nr 201 z 16 października 2013 r.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu