Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Szaleństwo nadmiaru możliwości

Gdyby San Francisco nie istniało, należałoby je wymyślić: bo jest to miejsce, w którym ludzkość zwykła testować – na dobre i na złe – rozmaite eksperymentalne modele życia społecznego
Gdyby San Francisco nie istniało, należałoby je wymyślić: bo jest to miejsce, w którym ludzkość zwykła testować – na dobre i na złe – rozmaite eksperymentalne modele życia społecznego
3 września 2020
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Wśród stłoczonych, wiktoriańskich domków San Francisco spacerują duchy cywilizacyjnych eksplozji i przewrotów

Najważniejsze miasta USA są częścią zbiorowej wyobraźni Zachodu – nie trzeba w zasadzie jechać do Stanów Zjednoczonych, bo Stany już dawno przyjechały do nas. Jak w piosence zespołu Rammstein: „We’re all living in Amerika / Amerika ist wunderbar”. Oczywiście jest to Ameryka fantasmagoryczna, sklejona ze ścinków filmowej fikcji, wykrojona z rzeczywistości okiem kamery – niemniej to ciekawe, że nasze oczy podróżowały po takim, powiedzmy, Nowym Jorku znacznie dłużej niż po (przykładowo) Przemyślu czy Szczecinie. A kto oglądał „Bullitta”, ten wie, jak strome bywają ulice San Francisco.

Akurat SF zostało w książce Magdy Działoszyńskiej-Kossow („San Francisco. Dziki brzeg wolności”) bardzo zgrabnie odpakowane z tej popkulturowej fantasmagoryczności – i to bez szkody dla prawdziwie widmowego charakteru tego miasta. Gdyby San Francisco nie istniało, należałoby je wymyślić: bo jest to miejsce, w którym ludzkość zwykła testować – na dobre i na złe – rozmaite eksperymentalne modele życia społecznego. Innymi słowy, wśród stłoczonych, fikuśnych, wiktoriańskich domków San Francisco spacerują duchy cywilizacyjnych eksplozji i przewrotów. A w tle przewala się najnowsza z rewolucji, technologiczno-cyfrowa; do siedzib Google’a, Apple’a czy Facebooka w Dolinie Krzemowej jest z centrum w linii prostej 40–50 km.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.