Kolejka górska do ratowania kręgosłupa
Najczęściej obawiamy się, że w wypadku samochodowym stracimy życie. Ale naukowcy coraz częściej przyglądają się także mniej groźnym konsekwencjom drogowych kraks
Jeremy Clarkson powiedział w programie „Top Gear”, że to nie prędkość zabija kierowcę i pasażerów auta, lecz jej gwałtowna redukcja do zera. Znany dziennikarz motoryzacyjny miał oczywiście na myśli prędkości wyższe od dopuszczalnych na obszarze zabudowanym, ale jak się okazuje, także te znacznie mniejsze mogą być niebezpieczne dla użytkowników pojazdów.
Problem polega na tym, mówi prof. Marek Jaśkiewicz z Politechniki Świętokrzyskiej, że podczas badań bezpieczeństwa często pomija się właśnie zderzenia (kraksy) przy małych prędkościach. – Łatwo to zrozumieć, bo nie są niebezpieczne dla życia. Ale może wówczas dojść do uszkodzenia górnego odcinka kręgosłupa, czego skutki mogą być odczuwalne przez wiele miesięcy – mówi naukowiec.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.