Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

W piłce nożnej sentymenty już się nie liczą, czyli jak Infantino chciał sprywatyzować mistrzostwa świata

Donald Trump i Gianni Infantino podczas finału FIFA 2026
Donald Trump i Gianni Infantino podczas finału mistrzostw świata. Nowy Jork, 19 lipca 2026 r.East News / William Volcov/Brazil Photo Press/Imago Sport and News
dzisiaj, 21:00

Wielki kapitał w piłce nożnej pomaga poprawić wyniki, ale odcina drużyny od korzeni i utrudnia rozwój rodzimych talentów. Kluby są lepiej zarządzane i bardziej profesjonalne, ale kibice nie są im już wierni na dobre i na złe – stali się wybrednymi konsumentami domagającymi się widowiska i sukcesów - pisze Piotr Wójcik.

Czterdzieści lat temu Argentyńczyk Diego Maradona otrzymał złotą statuetkę FIFA dla najlepszego gracza mundialu w Meksyku. Trzy lata później w tajemniczych okolicznościach nagroda zniknęła z jego skrytki bankowej w Neapolu. Według jednej z wersji trofeum zostało skradzione przez Camorrę, z którą słynny piłkarz utrzymywał bliskie relacje. W 2024 r. statuetka niespodziewanie odnalazła się na licytacji francuskiego domu aukcyjnego Aguttes. Wybuchł skandal, w którego wyniku sąd w Wersalu na wniosek spadkobierców wstrzymał aukcję. Sprzedawca statuetki przekonywał, że nie wiedział o kradzieży. Nie był to pierwszy i ostatni raz, gdy chciwość doprowadziła do profanacji piłkarskich symboli.

Pozostało 95% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.