Niech Ukraina dusi Rosję do ostatniej kropli taniego diesla [ANALIZA]
Skoncentrowane ataki ukraińskie na infrastrukturę naftową trwają od wiosny 2024 r. Ale dopiero teraz ich wpływ na gospodarkę Rosji stał się widoczny. Zachodnie media wydają się podgrzewać nastroje, cytując np. wyliczenia sugerujące, iż zdolności produkcyjne rosyjskich rafinerii stały się o 42 proc. niższe niż na początku roku.
W zeszłym tygodniu Rosja przyznała, że ukraińskie ataki wywołały kryzys paliwowy. Nadzorujący sektor energetyczny Aleksandr Nowak starał się jednak bagatelizować problem, mówiąc, że braki są „częściowe” i „tymczasowe”. Rosyjski wicepremier mówił to dwa dni po potężnym uszkodzeniu przez ukraińskie drony największej w kraju rafinerii w Omsku, która w ubiegłym roku przerobiła 23 mln t ropy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.