Odbudowa Ukrainy. W interesie Polski jest inwestowanie w pragmatyków
Ukraina wygrywa wojnę, przynajmniej chwilowo. Może jednak przegrać pokój. Konsekwencje byłyby fatalne nie tylko dla niej, lecz także dla bezpieczeństwa i interesów rozwojowych całego regionu. Opinia Witolda Sokały.
Europa Środkowa i Wschodnia ma geostrategicznego pecha. Albo dominacja imperialnej Moskwy z wszystkimi znanymi wadami takiego wariantu, od krwawych represji po cywilizacyjną zapaść, albo Berlina – który co prawda przez ostatnie dekady pokazywał swą łagodną twarz unijnego lidera w wersji soft, ale przecież i tak dyskretnie dbał, żeby nikt w regionie nie wyrósł zanadto i nie zagroził niemieckim interesom politycznym i gospodarczym. A w dodatku potrafił współpracować z Rosjanami kosztem bezpieczeństwa państw regionu, czego najbardziej spektakularnym przykładem było długotrwałe i brutalne forsowanie projektu Nord Stream. W ostatnich latach kombinacja bardzo różnych czynników wewnętrznych i zewnętrznych stworzyła szanse na powstanie tutaj układu bardziej zrównoważonego i korzystnego dla lokalnych graczy. Samo się jednak nie zrobi.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.