Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Witold Sokała: to nie będzie koniec wojny

Druga runda negocjacji między Rosją a Ukrainą. Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, 4 lutego 2026 r.
Druga runda negocjacji między Rosją a Ukrainą. Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, 4 lutego 2026 r.Forum / fot. WAM/Xinhua News Agency/Forum
5 lutego, 21:00

Dobra wiadomość: lada moment może się okazać, że zmuszenie Rosji do przerwania działań wojskowych przeciwko Ukrainie oraz do zawarcia pokoju jest w zasięgu ręki. Zła: to i tak nie wystarczy, by nasza część świata stała się bezpiecznym miejscem. Niezależnie od tego, jakie efekty - i kiedy - przyniosą negocjacje pokojowe.

Dwanaście lat po zbójeckiej napaści na Krym i Donbas, niemal cztery lata po jawnej i pełnoskalowej agresji na resztę Ukrainy Rosja znajduje się w sytuacji nie do pozazdroszczenia. Owszem, dzięki imponującej mobilizacji wszelkich posiadanych rezerw oraz szczęśliwym splotom okoliczności zewnętrznych – w kilku przypadkach dyskretnie wspomaganych przez rosyjskie służby specjalne – Kremlowi wciąż udaje się unikać spektakularnego krachu, ale podskórne procesy dzieją się nieubłaganie. I sprawiają, że rozstrzygnięcie konfliktu rosyjsko-ukraińskiego może być bliższe, niż się w tej chwili wydaje. Upiorny „dzień świstaka”, czyli powtarzanie w kółko tego samego scenariusza obejmującego negocjacje, obietnice, nowe warunki i eskalacje zbrojne, może się niespodziewanie zakończyć. Jeśli nie za tydzień, to za miesiąc albo za pół roku. To zaś oznacza, że potrzebujemy pilnej refleksji nie tylko o tym, co zrobić, by armaty zamilkły, ale także o tym, co dalej. Szczególnie jeśli chcemy, by pokój miał charakter trwały.

Pozostało 94% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.