Wrażliwi na sztuczną inteligencję
Dzisiejsi absolwenci mierzą się z paradoksem. Słyszą z jednej strony, że sztuczna inteligencja zmiecie miliony miejsc pracy, z drugiej – że muszą się nauczyć korzystać z AI, jeśli nie chcą zostać w tyle. Pokolenia Z jest coraz bardziej rozgoryczone jej wpływem na ich życie.
Przemówienia z okazji wręczenia dyplomów to sezonowy rytuał na amerykańskich uczelniach. Luminarze biznesu, polityki i popkultury próbują porwać młodych ludzi wizją świata nieograniczonych możliwości, ofiarowując im przypowieści o wytrwałości, burzeniu schematów i podnoszeniu się po porażkach skrojone z wygładzonych wersji własnych biografii. Kiedyś Steve Jobs namawiał ich, by nie marnowali życia na podążanie za cudzymi opiniami i dogmatami, Taylor Swift zachęcała do oswojenia śmieszności (cringe’u), a Oprah Winfrey uświadamiała, że potknięcia nie są dowodem słabości, lecz sygnałem, że trzeba skorygować kurs. W tym roku na kampusach w całych Stanach Zjednoczonych słychać było buczenia i gwizdy wyrażające narastające obawy o wartość wyższego wykształcenia w czasach, w których duże modele językowe coraz bardziej rozpychają się na rynku pracy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.