Twarze MAGA, czyli reżim piękna według Trumpa
Kobiety – i niektórzy mężczyźni – z otoczenia Donalda Trumpa łączy spójny kod wizualny, co nasuwa podejrzenia, że wejście do elity władzy zależy od poddania swojego ciała radykalnej transformacji. Najbardziej uderzający element tego wizerunku: twarz Mar-a-Lago.
To była jedna z ustawek najlepiej oddających brutalną teatralność administracji Donalda Trumpa. Pod koniec marca 2025 r. Kristi Noem, ówczesna sekretarz bezpieczeństwa krajowego odpowiedzialna za gładki przebieg operacji deportacyjnej, odwiedziła słynące z drakońskich warunków megawięzienie w Salwadorze, które właśnie otworzyło swoje podwoje na zesłańców z USA. Stojąc przed rzędami półnagich, wytatuowanych mężczyzn stłoczonych w ciasnych klatkach, Noem wysłała ostrzeżenie do wszystkich cudzoziemców, którzy wciąż się łudzą wizją życia w Stanach: jeśli przekroczysz naszą granicę nielegalnie, możesz skończyć w gułagu pod palmami. Surową scenografię i agresywną retorykę podbijała jej krzykliwa stylizacja: sportowy ubiór przełamany wycenianym na ponad 50 tys. dol. złotym Roleksem, a do tego kaskady doczepionych włosów i gruba warstwa makijażu. Komentatorzy wyzłośliwiali się, że sekretarz bezpieczeństwa krajowego wyglądała, jakby pomyliła zakład karny o zaostrzonym rygorze z planem „The Real House wives of Miami”.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.