(Nie)pamięć zbrodni. Jak historie ludzi budują historię narodów
Historia pełna jest zabójstw z nienawiści, chęci zysku czy w imię idei. Opowieści te najczęściej kończą się na akcie samej zbrodni, ewentualnie sądowego wymierzenia sprawiedliwości, pomijając późniejsze doświadczenia i sprawcy, i bliskich ofiar.
Zabicie człowieka jest złem pozostawiającym ślad w duszy mordercy – tego od wieków uczą nas największe światowe religie. Złamanie piątego przykazania z Dekalogu, tak jak każdego innego, skutkuje oddaleniem człowieka od Boga. W Koranie zapisano, że kto morduje niewinnego człowieka, morduje całą ludzkość. Buddyzm zakaz zabijania wymienia wśród swoich pięciu (pañca-sila), ośmiu (attha-sila) i dziesięciu (dasa-sila) wskazań – zawsze na pierwszym miejscu. W hinduizmie morderstwo skutkuje powstaniem negatywnej karmy, która ma wpływ na przyszłość człowieka, zaś judaizm operuje pojęciem niewinnej krwi, która przelana domaga się sprawiedliwości. Starożytni Grecy wierzyli, że morderstwo nakłada na sprawcę skazę określaną jako miasma, od czego wzięliśmy nasze miazmaty.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.